Żona burmistrza Kowar spała w pokoju na parterze, gdy tuż obok niej wylądował pokaźny kamień. Wrzucił go ktoś z ulicy. Kamieniami obrzucono także dom matki komendanta policji w Kowarach.
Żona burmistrza Kowar spała w pokoju na parterze, gdy tuż obok niej wylądował pokaźny kamień. Wrzucił go ktoś z ulicy. Kamieniami obrzucono także dom matki komendanta policji w Kowarach.
- Nie mam pojęcia, kto to zrobił – mówi burmistrz Mirosław Górecki. Mieszka z żoną w domu jednorodzinnym na osiedlu Górniczym w Kowarach. Ściana z oknami znajduje się kilka metrów od ulicy.
W listopadzie budynek został obrzucony woreczkami z farbą. Mirosław Górecki ufundował dwa tysiące złotych nagrody za wskazanie sprawcy. Minęło kilkanaście dni i przez okno, wybijając szybę, ktoś wrzucił kamień. Żona szefa miasta miała szczęście, że nie została ranna. Burmistrz przebywał akurat w innym pomieszczeniu.
Mirosław Górecki zgłosił wszystko policji. Na domu zamierza zamontować monitoring.
- Nikogo nie podejrzewam. Podejmuję wiele decyzji, które nie są na rękę różnych osobom. Ostatnio byłem w sądzie na sprawie pracownika, którego zwolniłem, czy na procesie mieszkańca, który bezumownie korzystał z gruntu miasta – mówi burmistrz. - Zanim zostałem burmistrzem, przez wiele lat pracowałem w Straży Granicznej. Łapaliśmy przestępców zamieszanych w przestępstwa związane z dużymi pieniędzmi. Coś takiego, jak teraz, nigdy mnie jednak wtedy nie spotkało.
Kamieniami obrzucony został również dom rodzinny szefa kowarskiej policji. Mieszka w nim starsza pani – mama komendanta. Dlaczego ktoś wyżył się na tym budynku, a nie na domu komendanta?
Komentarze (5)
A może...ktoś wyszedł z więzienia i miał stare dane teleadresowe co do Pana Komendanta(ciekawe jak długo mieszka pod nowym adresem)...trochę dedukcji...
a to POlska właśnie...
Normalnie ****stwo w państwie!!!
A w Jeżowie Sudeckim nagminnie są wycinane drzewa i Policja nic z tym nie robi. Kpina i tyle panowie Policjanci. Wstyd .
tak bez powodu ktos nie zuca sobie kamieniami moze kowarzanie nielubiom pana burmistrza kowar a nie tam