To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Tajemnicze zasłabnięcie nastolatki

15-letnia dziewczyna trafiła do szpitala prosto ze spotkania towarzyskiego z rówieśnikami. Była pod wpływem alkoholu i narkotyków. Pozostali uczestnicy tego spotkania byli „czyści”.

- Badania potwierdziły, że w organizmie dziewczyny znajduje się amfetamina – mówi nadkomisarz Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem w jednym z mieszkań w Szklarskiej Porębie. Nastolatka wyszła z domu z kolegą i poszli do mieszkania swoich znajomych.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, dziewczyna napiła się alkoholu i padła jak ścięta. Nie było z nią kontaktu. Pozostali uczestnicy spotkania zawiadomili jej ojca, ten zadzwonił po policję. Pogotowie przewiozło odurzoną nastolatkę do jeleniogórskiego szpitala.

Nie wiadomo, skąd i kiedy dziewczyna wzięła narkotyki. Ustala to policja. - Pozostali uczestnicy spotkania byli trzeźwi i „czyści” – mówi nadkomisarz Edyta Bagrowska. - Jedynie kolega, z którym przyszła, miał 0,5 promila alkoholu, ale nie był pod wpływem narkotyków.

Komentarze (3)

Obrazek nastolatków "pod wpywem" nie wzbudza już kontrowersji. Niemalże na każdym kroku można odkryć "odurzone dzieci".

Fakt, że pochodzenie narkotyków jest trudnym do ustalenia, mówi za siebie. Narkotyki dostępne są wszędzie, a Policja wobec tego jest jak "dziecko we mgle", a przynajmniej tak się do tego powszechnie ustosunkowała.

Czyżby tylko całe miasto wiedziało, gdzie można zaoptrzyć się w narkotyki?

O BOŻE BIEDACTWO

jest to duży problem ktury wszystkich nas dotyczy