- Sam się zdziwiłem – przyznaje pan Zbigniew. Wybrał się na ryby w sobotę w nocy. Wielkiego suma złapał około 23. – Ma 172 centymetry długości i 30 kilogramów wagi – mówi zainteresowany.
Zbigniew Pieńkowski jest aktywnym wędkarzem. Stara się zarzucać wędkę przynajmniej raz w tygodniu. Jak mówi, najczęściej nastawia się na karpie. Łapie przede wszystkim duże ryby. – Nie bawię się w płotki – przyznaje. Te, które łapie mają po kilka, kilkanaście kilogramów. Rekordowy karp, jakiego dotąd wyciągnął, ważył 14 kilogramów. Najadłaby się nim niejedna rodzina. Tyle, że Zbigniew Pieńkowski zazwyczaj wypuszcza ryby z powrotem do stawu. - Robię tylko zdjęcie. Dlaczego puszczam? Bo chcę je złapać jeszcze raz - śmieje się.
Suma jednak nie wypuścił. Jak mówi, to dlatego, że jest on szkodnikiem. - Sum wyżera rybę – przyznaje.
Pan Zbigniew łapie na kulki proteinowe, przygotowywane według własnej receptury. - Można takie kilku kupić w sklepie, ale własne to własne – mówi.
Zapalonemu wędkarzowi serdecznie gratulujemy!
Komentarze (23)
Duuża ryba... szkoda, że nie wróciła do wody... :((((
kotleciarz, poza tym nic nadzwyczajnego, w rejonie jeleniej góry 2 tyg temu padł 50kg ponad 2 metrowy sum...nie ma sie co chwalić gdzie, bo jak się dziadki dowiedzą to nic nie zostanie, wszystko wyłapią... szkoda ryby, trzeba było przerzucić go do rzeki a nie zabijać
I dobrze że nie wróciła, bo jak jest napisane w artykule jest to szkodnik i zjada nie tylko chore ryby, ale i zdrowe, a ponadto poluje również na ptactwo wodne i inne zwierzęta żyjące w wodzie. A przez to nie powinien żyć w sztucznych zbiornikach zarybianych przez człowieka. Co innego w rzece tam jest jego dom i tam pełni rolę sanitariusza.
Wow, robi wrażenie :))
Piękna ryba. Gratulacje!
Największym szkodnikiem jest człowiek... niestety :(
mój tata tam łowi i jakoś takiej ryby nie złowił
ryba bardzo duża na żywo większa ...lalalalala : twój tato nie złowił bo ma nie odpowiedni sprzęt na takie ryby ; P
ryba bardzo duża na żywo większa ...lalalalala : twój tato nie złowił bo ma nie odpowiedni sprzęt na takie ryby ; P
Ty łysy do jakiej rzeki ???? pewnie z pstrągami hahahahahahahaha
Bardzo dobrze , że takie klamoty wyciągają i mają z holi frajdę. Najlepsze jak dla mnie i dla innej populacji ryb ( potencjalny pokarm sumów ) jest to, że sumy nie wracają do wody. Wystarczająco narobiły szkód na wodach w których przebywają/ły. Gratulacje dla łowcy i rozsądną decyzję jeśli miała być na tle kulinarnym.
Ps. Łysy wyhamowałbyś lekko bajerę gdybyś spojrzał na sprzęt wędkarza. Podobno każdy ocenia swoim pokrojem.
Bez odbioru
Sprawa jest prosta - sum jest szkodnikiem w wodach w których nie występuje naturalnie , a takowymi na pewno nie są stawy ptaszyńskie.Łowcy gratulacje za decyzję i smacznego.:}
Kiedyś często chodziłem się kąpać na Ptaszyn:P Dobrze, że ten olbrzym mnie nie zjadł:P
łoooł !!!
Wielkie Gratulacje :)
Aż nie chce się wierzyć, że takie wielkoludy pływają w stawach.
Mam pytanie jaki w smaku jest sum ? Jak się go je?
Do wpisu z 07:53. Smakuje jak lody porzeczkowe, jemy go łyżeczką lub patyczkiem do lodów.
JAK TYLKO CIĄ SPOTKAM NAD WODĄ POŁAMIĘ CI WĘDKI I WRZYCĘ DO STAWU KOTLECIARZU
Jeloneczka=Piipi?
Hej ty "łukasz" najlepiej jakby zakazać całkowitego zabierania ryb, toby ciebie pierwszego połamali i wrzucili do wody itak w wędkarstwie następuie durzo zakazów i nakazów! więkrzość wędkarzy zabiera ryby to zacznij wrzucać wędkarzy do wody. podrugie jakby więkrzość wędkarzy wypuściło tyle ryb co ja, to by możnabyłoby łapać na pusty haczyk.Nie nakręcaj się "łukasz"
Rybka zdrowa jest :)
taka duża ryba dobra w smaku jest? pytam bo ludzie gadają ze im wieksza to strasza to gorsza w smaku
spigot co taki nerwowy jestes. każdy ma swoje racje, ja wolę łowic niż jeść, komentarze są po to aby wyrazić swoją opinię. Do jakiej rzeki?? mało takich z sumami w okolicy jeleniej?? jakby chciał to by pomyślał. na pewno znalazłby sie ktoś, kto by pomógł przewieźć suma do siedlęcina - przeciez na wrzeszczynie żyją sumy. Lub niżej i do pilchowickiego by sobie dopłynął. a sprzęt wędkarza - patrze - patrze i cóż, każdy łowi takim, na jaki go stać, nie każdy może pozwolić sobie na st croix tak jak Ty, a w większości przypadków umiejętności decydują o tym czy coś się złowi czy nie. przecież nie chodzi o to żeby założyć żyłkę/plecionkę 0.80 i siłowo wyszarpać rybę. Cała przyjemność w dźwięku hamulca, w opanowaniu itp. ale to tylko moja opinia.
zgadzam sie z Toba kolego ryba tez musi miec szase
a to bardzo dziwna sprawa z tym sumem i jego oprawca. niby zlapal go w sobote, a ja bylem dzien wczesniej w piatek na tym zbiorniku na nocke na rybach i juz sie mowilo o tym polowie. moje gratulacje takiej ryby ale zastanawiam sie tylko dlaczego wszyscy trąbią o sobocie skoro incydent mial miejsce jakies 2-3 dni wczesniej. dlaczego sie takie misiu*y pisze? w "nowinach jeleniogorskich" tez jest błąd.