
Zakaz postawiono ponad tydzień temu. Mieszkańcy oprotestowali tę decyzję. Twierdzą, że nie mogą już w ogóle podjechać do budynku, gdyż od podwórka muszą jeździć przez teren sąsiada, a ten notorycznie ich zastawia. Tyle, że Miejskim Zarządzie Dróg i Mostów nie było odpowiedzialnych, którzy wytłumaczyliby, skąd zmiany przy Okrzei. Wczoraj na miejscu był prezydent Marek Obrębalski i Czesław Wandzel, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów.
- Wprowadziliśmy zakaz z powodu przystanku. Kierowcy autobusów narzekali, że mają trudności z podjechaniem tam. Często też przystanek był zastawiony – mówi Czesław Wandzel. Jak mówi, w przeszłości były też pisma w tej sprawie od dyrekcji szkoły i rady rodziców.
Ostatecznie jednak zakazy zniesiono, odnowiono też znak poziomy informujący o zatoczce dla autobusów.
- Wkrótce powstanie inny problem – mówi Czesław Wandzel. - Chodzi o mieszkańców wyjeżdżających z bramy z naprzeciwka. Obecnie mogą oni jechać w prawo lub w lewo. Dla nich ta droga jest wciąż dwukierunkowa. Trzeba to jednak uporządkować i bardzo możliwe, że powstanie tam nakaz jazdy w prawo.
Komentarze (5)
dziękuje Panu Prezydentowi Obrębalskiemu za zrozumienie naszego problemu i niezwykle szybką reakcję!!! Ma Pan nasze wyborcze poparcie!
Wielka szkoda, że Prezydent Pan Marek Obrębalski nie reaguje tak na moją skargę
Po wyborach wymyślą Wam coś innego...też fajnego :silly:
DZIĘKUJEMY PANU PREZYDENTOWI OBRĘBALSKIEMU ZA SZYBKĄ REAKCJĘ!!!
pieszczoszki górą!!!!