To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Sprzedawca psów ukarany

Straż miejska ukarała mężczyznę, który w niedzielę na cieplickiej giełdzie nielegalnie handlował zwierzętami.

– Przeprowadziliśmy kontrolę giełdy przy ulicy Lubańskiej pod kątem nielegalnego handlu zwierzętami – mówi Artur Wilimek, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Jeleniej Górze. Jak mówi, kontrola to efekt zgłoszeń od mieszkańców, którzy potwierdzają, że na giełdzie nadal sprzedaje się psy i koty.

 

Przypomnijmy, że w myśl znowelizowanych przepisów, od stycznia nie można już na targowiskach prowadzić sprzedaży zwierząt domowych. Mogą to robić tylko hodowcy albo schroniska dla zwierząt, ale na terenie hodowli i schronisk.

 

– Mężczyzna, który sprzedawał psy, został ukarany mandatem. Tłumaczył, że jest hodowcą spod Wrocławia – mówi A. Wilimek. - Jeśli nawet mówił prawdę, to może sprzedawać zwierzęta na terenie swojej hodowli a nie na targowisku.

 

Stali bywalcy cieplickiej giełdy mówią, że od wprowadzenia nowych przepisów handel zwierzętami domowymi nie zakończył się. Handlarze przenieśli się w głąb giełdy. Jeśli otrzymują sygnał, że przychodzą strażnicy, pakują się i idą w inne miejsce bądź w ogóle wyjeżdżają.

 

Straż zapowiada kolejne kontrole w tym zakresie.

Komentarze (5)

Handlarze zwierząt przeforsowali zakaz handlu psami i kotami, żeby uwalić "pokątną" konkurencję.Kupowałem niedawno psa rasowego za grube pieniadze w tzw. hodowli. Takiego chlewu jak ta hodowla nie widziałem w życiu, ale dali certyfikat, oczywiście, a pies ze świerzbem w uchu.

Nie dość,ze chlew to jeszcze podstawiają pod swoje suki ,szczeniaki kupione bez rodowodu za 3 razy mniejsze pieniądze i wyrabiają im rodowody...miałam ostatnio miot yorków to hodowle rodowodowe zabijali się o nie ,żeby je kupić....oszuści !!!

To jeden z najdurniejszych przepisów.
Teraz zamiast sprzedawać albo oddawać na giełdzie jak to było dotychczas. Ludzie topią, bądź wyrzucają te maluszki na śmietnik.

RACJA TERAZ ZAMIAST SPRZEDAWAĆ DOBRYM LUDZIOM TO PO PROSTU ZABIJAJĄ TE BIEDNE ZWIERZACZKI.

Sprzedaz na Lubanskiej czesto uragala wszelkim warunkom przyzwoitosc.A widzieliscie te maluchy w zimie?,w jakims 'akwarium" przytulane do siebie,by bylo cieplej.A zastanowisliscie sie nad ich wymeczonymi ciaglymi porodami matkach??Juz po 3--4 latach sa zbyteczne bo sa slabe,niedonosza ciazy,czyt:pieniedzy dla "panstwa" opiekunow..Maskara!! Jestem za sterylizacja,kastracja.Powinno sie rozmnarzac te zwierzeta na ktore wiadomo,ze bedzie zapotrzebowanie.I to podpisaniu umowy.Po to aby ,gdy zwierzak trafil do odpowiedzialnych ludzi.A nie jako maskotka lub prezeny pod choinke,a na czas wakacji..zwroca mu wolnosc..przy szosie,lub w lesie..