- Policjanci po kilkudziesięciu minutach zauważyli opisany samochód na ulicy Słowackiego w Mirsku. Początkowo wydawało się, że nie ma w nim kierowcy – mówi Marek Madeksza, rzecznik prasowy lwóweckiej policji.
Kiedy policjanci podeszli do samochodu to okazało się, że kierowca jest w środku, śpi wygodnie rozłożony w fotelu. Sen miał dość twardy, policjanci z trudem dobudzili śpiącego. Jak się okazało, mężczyzna miał prawie 1,8 promila alkoholu w organizmie. Tłumaczył, że nie był już w stanie wjechać na swoją posesję dlatego postanowił się przespać.
50-letni mieszkaniec Mirska dokończył sen, ale już w policyjnym areszcie. Teraz grozi mu do 2 lat wiezienia i utrata prawa jazdy.
Komentarze (2)
A już tak blisko miał-pech.