To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry

Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry


Uśmiechy malowały maluchy w Niepublicznym Przedszkolu „Piątka” i prezydent Jeleniej Góry. Marek Wysoczyński - dyrektor Biura Promocji Kultury w Gdańsku i łowca uśmiechów połączonych z autografami z całego świata – włączył Jelenią Górę w łańcuszek uśmiechów. Uśmiechnięte prace z Jeleniej Góry pojadą do dziecięcego szpitala w Chinach. W ten sposób idea uśmiechu potrzebnego w trudnych chwilach łączy szpitale dziecięce na świecie. Wystawa w cieplickim Muzeum Przyrodniczym „Uśmiech człowieka – uśmiechem przyrody” z autografami i uśmiechami znanych osobistości ze świata jest częścią projektu.

- Powinno być jak najwięcej akcji, które odreagowują z niepokojów i smutków dorosłych i dzieci, odblokowują nas z napięć – chwaliła pomysł malowania uśmiechów i przekazywania ich dalej w świat Alina Obidniak, długoletnia dyrektor jeleniogórskiego teatru. Razem z księdzem Stecem i Stanisławem Firsztem, dyrektorem Muzeum Przyrodniczego obserwowała warsztaty, które prowadził Marek Wysoczyński.

- Wschodzące słońce, rozkwitnięte kwiaty... w tym są uśmiechy przyrody, a my możemy się od niej tego uczyć. Wzbudzenie uśmiechu na twarzy drugiego człowieka jest zawsze pozytywnym działaniem – poparł działania ksiądz Stec.

Warsztaty z przedszkolakami poprzedziły wernisaż „uśmiechniętej wystawy” w Muzeum Przyrodniczym.

- Na filmach przyrodniczych oglądamy uśmiechnięte mordy zwierząt, w przyrodzie uśmiech jest wszędzie, a przecież człowiek jest jej częścią – dyrektor muzeum tłumaczył się z pomysłu niecodziennej wystawy – Marek Wysoczyński ma autografy z uśmiechami od osób, których byśmy nie podejrzewali, że choć raz w życiu się uśmiechnęli... Niech mieszkańcy naszego regionu sami się przekonają, że śmieją się wszyscy, nawet największe smutasy. Pan Marek obiecał, że rozśmieszy Jelenią Górę.

Łowca uśmiechów, Marek Wysoczyński opowiadał o swojej idei, o pozyskiwaniu autografów (przyznał, że najtrudniej zdobyć uśmiech od polityków) i o tym, ile światła wnosi w życie niepozorny uśmiech. Pierwszą wystawę 1000 autografów znanych osobistości ze świata (z kolekcji własnej) zorganizował w Gdańsku w 1997 roku. To wówczas zrodził się pomysł wykorzystania archiwum z autografami do niesienia uśmiechu chorym dzieciom na świecie. Pierwszy uśmiech z autografem zdobył w 2001 roku.

-Pielgrzymka uśmiechów od człowieka do człowieka pomaga dzieciom i dorosłym. Uśmiech może nie leczy, ale sprawia, że życie jest lepsze – mówił pan Marek.

Zbierając uśmiechy był świadkiem powrotów do czasów dzieciństwa, czasem bolesnych. Ale też uśmiechy, które zawiózł do szpitali, rozjaśniały życie innym. Sam, w trudnych chwilach, chwyta się uśmiechu – drabiny do nieba.

- Kiedy umarła moja babcia, spojrzałem w niebo, zobaczyłem ptaki, uśmiechnąłem się do tego świata, osobistą tragedię zostawiając na moment na dole – dzielił się przeżyciami.

Spośród kolekcji 5 tysięcy uśmiechów na wystawę w Jeleniej Górze Marek Wysoczyński wybrał te związane z przyrodą i... nie tylko. Ekspozycję będzie można oglądać w muzeum przez dwa miesiące.

Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry
Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry
Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry
Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry
Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry
Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry
Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry
Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry
Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry
Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry
Pielgrzymka uśmiechów dotarła do Jeleniej Góry