Bilboardy i plakaty, które zostały rozwieszone przed rozpoczęciem ciszy, będą mogły pozostać na swoim miejscu. Z tym, że muszą zniknąć z aut, które będą przemieszczały się w czasie ciszy.
Nie można też prowadzić agitacji w internecie. Według wykładni PKW, strony www traktowane są jak gazety. Materiały, które zostały umieszczone przed ciszą, mogą pozostać, nie wolno jednak dodawać nowych materiałów wyborczych.
PKW dopuszcza możliwość relacjonowania i omawiania wydarzeń społecznych i politycznych w których pojawiają się nazwiska kandydatów, ale pod warunkiem, że audycje te nie zawierają elementów agitacji wyborczej.
Cisza dotyczy także internautów komentujących w internecie. Za wpisy agitacyjne bądź obrażające kandydatów mogą grozić kary. Według obowiązującego prawa, to autor komentarza odpowiada za dodaną treść a nie redakcja serwisu, w którym został zamieszczony.
Czym grozi naruszenie ciszy wyborczej? Czynna agitacja może skończyć się grzywną w wysokości do 5 tysięcy złotych. Znacznie większe kary – od 500 tysięcy do miliona złotych - grożą tym, którzy w czasie ciszy opublikują wyniki sondaży wyborczych.
Cisza potrwa do zamknięcia lokali wyborczych, czyli do niedzieli do godz. 21. Możliwe jest jednak, że komisarz wyborczy przedłuży ją.
Komentarze (6)
To dlaczego szanowne nowiny na swojej stronie dalej promują Panią Zakrzewską ???? zrobić print screen i wskazać ??? oj nie ładnie , nie ładnie
własnie, dlaczego szanowne Nowiny promują w czasie ciszy wyborczej Panią Zakrzewską ??? widać niektórych prawo nie obowiązuję ..
"Materiały, które zostały umieszczone przed ciszą, mogą pozostać, nie wolno jednak dodawać nowych materiałów wyborczych."