Młodszy z chłopców został zatrzymany w piątek. - Dyrektor szkoły podejrzewał, że jego uczeń może mieć narkotyki. Wezwał go na rozmowę. Kiedy okazało się, że miał rację, powiadomił policję – informuje podinspektor Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. - Chłopak miał przy sobie woreczek z marihuaną, z tej ilości można było stworzyć 14 porcji. 13-latek stanie przed sądem rodzinnym.
W niedzielę w Mysłakowicach na ul. Daszyńskiego z kolei policja zatrzymała 15-letniego gimnazjalistę, który jechał na rowerze w stanie nietrzeźwości. - Miał 0,6 promila alkoholu – mówi rzeczniczka policji. Prawdopodobnie wcześniej wypił kilka piw. Chłopca przekazano pod opiekę matce.
Komentarze (7)
Pokolenie Palikota
Policja teraz powinna ostro postraszyć gnojka z trawą by powiedział od kogo ma, bo nie sądzę by znalazł na ulicy. Jeżeli dilerzy sprzedają tak młodym dzieciom to widać że nie boją się handlować w Jeleniej Górze i czują się swobodnie.
Nie wierzę w to jakie ludzie wypisują tu brednie i jak wyolbrzymiają! Chłopak miał połowę podanej zawartości alkoholu we krwi! Poza tym gdyby robili aferę z każdej napotkanej osoby w tym wieku i w takim stanie to czytalibyśmy to kilkanaście razy dziennie (jak nie częściej).
rampapapam: dokładnie, miał 0,3 :)
A ten gimnazjalista z Mysłakowic to czasami nie nazywa się łukasz?
nie
tego drugiego też przycisnąć , niech powie skąd gorzałkę dostał