To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Nieudana walka o emeryturę

- Według mnie, biegła dobrze przeliczyła należną mi emeryturę, ale sąd tego nie uwzględnił – mówi S. Paryga. Fot. GOK

Mieszkaniec Podgórzyna sądził się z ZUS-em o emeryturę. Stanisław Paryga uważał, że powinien mieć przeliczone świadczenie, bo dostarczył dodatkowe dokumenty potwierdzające okres zatrudnienia i zarobki. Jego tezę potwierdził powołany przez sąd biegły, ale...

Ten sam sąd uznał, że „biegły dokonał własnych ustaleń, do czego nie był upoważniony”. W efekcie emeryt dostanie zwaloryzowane świadczenie, ale zaledwie o półtora procent.

 

Stanisław Paryga był kierowcą w nieistniejącym już przedsiębiorstwie melioracyjnym. Pracował tam od 1969 do 1987 roku. Potem prowadził działalność transportową na własny rachunek. W 2006 roku złożył wniosek do ZUS-u o przyznanie emerytury. Świadczenie mężczyzna otrzymał – 1207 złotych.

 

- Zaświadczenie RP7 dokumentujące moje lata pracy i zarobki wystawiła mi firma Ekomel, poniekąd następca prawny firmy, w której pracowałem. Ale mieli niepełną dokumentację. Gdy z archiwum Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego w 2010 roku dostałem pełniejsza dokumentację zarobków i okresu zatrudnienia, wystąpiłem do ZUS-u o przeliczenie emerytury – opowiada S. Paryga.

 

ZUS odmówił jednak przeliczenia emerytury uznając, że w swoich aktach ma wspomniany druk RP7, a przelicza się tylko te świadczenia, w których wskaźnik podstawy wymiaru jest wyższy od dotychczas obliczanego.

 

Emerytowi z Podgórzyna pozostała tylko sądowa droga dochodzenia roszczenia, więc z niej skorzystał. Sąd zlecił biegłej dokonanie analizy i wyliczeń. Ta sporządziła oczekiwaną analizę, z której wynikało, że ZUS nie uwzględnił najkorzystniejszego dla wnioskodawcy wariantu, bo oparł się na niepełnej dokumentacji zarobków i zatrudnienia.

ZUS jednak nie zgodził się z analizą biegłej, zarzucając jej nawet naruszenie przepisów.

 

Sąd orzekł, że wysokość podstawy wymiaru emerytury Stanisława Parygi należy przeliczyć, ale nie w taki sposób, jak zrobiła to biegła. Podstawę wymiaru świadczenia obliczono na podstawie najkorzystniejszego okresu 20 lat w całym okresie pracy objętym ubezpieczeniem. W efekcie świadczenie powinno zostać zwaloryzowane o 1,5 procent, czyli o nieco ponad 18 złotych w skali miesiąca.

 

- Po co w takim razie sąd korzysta z opinii biegłej, kiedy w ogóle nie bierze pod uwagę jej wyliczeń. A biegła przecież oświadczała, że dokonała analizy zgodnie z najlepszą swoją wiedzą i przepisami – irytuje się S. Paryga.

 

Według wyliczeń biegłej, przeliczona emerytura powinna wynosić 1624 złote. Różnica w skali miesiąca na korzyść świadczeniobiorcy wynosiłaby więc około 339 złotych miesięcznie.

 

- Wyliczyłem, że w skali roku byłem stratny o nieco ponad 3 tysiące złotych, czyli tyle ile wyniosły koszty mojej sprawy sadowej, w tym wynagrodzenie biegłej, której opinii sąd nie wziął pod uwagę – dodaje S. Paryga.

 

Emeryt złożył apelację od niekorzystnego rozstrzygnięcia, ale sąd ją odrzucił.

Komentarze (21)

Współczucia dla Pana Stanisława Parygi, ponieważ urzędnicy zatrudnieni w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych wiedzą przecież najlepiej i mają w jednym paluszki cały kodeks karny... Oni uważają siebie za bogów, a wiem to, bo od dawna tak sądziłem i nie tylko po przypadku, w którym mój tato musiał odwoływać się od decyzji ZUS, bo przecież jak chodzi to jest zdolny do pracy. Śmiechu warte, ale nawet każdy lekarz powie, że człowiek z bardzo rozległym zawałem serca oraz bardzo poszerzoną lewą tętnicą wieńcową i komorą serca jest całkowicie niezdolny do pracy. Według ZUS mój tato ozdrowiał... Naprawdę bezczelność ZUS jest na pierwszym miejscu...

Panie, z Zusem nie wygrasz.
To jest państwo w państwie, ręka rękę myje.
Choćbyś się nie wiem jak starał, to i tak wyjdzie na korzyść zusu...

do przyszlych emerytow zacznijcie juz sobie odkladac na nią w tym kraju bedzie hardcore

Ktoś zbajerował Pana Stasia że dostanie lepszą emeryturę, wyliczył jakieś bzdury i wielka mi afera. Już wcześniej FAKT nakręcił g****mi artykułami tysiące emerytów żeby pisali podania o przeliczenia świadczeń i d*** blada.
Stracony czas urzędników, sądu i Pana Stasia. Następnym razem lepiej poradzić się fachowców niż znajomych królika biegłych z łapanki którzy nie mają pojęcia o systemie ubezpieczeń społecznych ....

kiedy nareszcie ten relikt prl-u tj zus bedzie dla czlowieka a nie czlowiek dla zus-u a poza tym kto im pozwala na budowanie takich palacow w jakich sa ich siedziby

A byłeś kiedyś w zusie że takie pierdoły piszesz ? To jest instytucja dla ludzi i wszystko da radę załatwić jak się chce i potrafi, a jak się z ryjem i w nerwach przychodzi to nic dziwnego że druga strona też tak odpowiada. Tam pracują tacy sami ludzie jak Ty, a pałacu jakoś w Jeleniej nie widzę. Zwykły budynek z małymi i ciasnymi klitkami, bez klimatyzacji itd.
Jakby Cię mieli obsługiwać w drewnianym baraku bez ogrzewania też byś narzekał.

[quote=ra]Aj tam ta za tymi oszklonymi drzwiami to i zaświadczeni nie potrafi wypisać za 4 razem im się udało i zajeło to mi ok 2 tygodnie więc nie pip...
Są tam miłe panie ale i zołzy niestety ..
A pamiętasz jak miały procent od przeterminowanych płatności wtedy to szalały...[/quote]

Zaświadczenie dostajesz od ręki na parterze, chyba że nie płaciłeś jak należy albo masz burdel w papierach to musisz czekać

Zaklad Utylizacji Staruszkow.

To Instytucja spoleczna od ktorej nie da sie uwolnic, Wypowiedziec Umowe jest to instytucja lub bezkonkurencyjny biznes .

ZUS obecnie prowadzi cos w rodzaju Lombardu "Odroczenia terminu platnosci", poteguje dlugi platnikow i ciagnie latami sprawy nekajac niedoszlych emerytow z inwiglilacja wlacznie a nawet przed zejsciem z tego padolu lat 67.

Sprawdzdzie tylko kto bedzie zadluzony w przyszlosci, beda to zniedolezniali bezbroni i chorzy sklerotyczni ludzie z ktorych mozna wydusic ostatni grosz. wlasnie tacy ludzie nie majacy juz zdrowia ani sily by walczyc o swoje..........

Samozatrudniony

Takie urzędy jak ZUS,Opieka Społeczna,to chore instytucje,które już dawno powinny być zreformowane od podstaw.Głównym zadaniem pracujących tam, czytaj:pijących kawę urzędników jest zniechęcić już od progu klienta do wszelkiego działania.

ŻYCZĘ PANU POWODZENIA W WALCE Z TĄ PASKUDNĄ INSTYTUCJĄ.

zus to jest złodziejska instytucja...zapłaciłem składkę i odrazu na koniec
roku odsetki ,kilka groszy za małe opóżnienie...odsetki zakwalifikowali jako wpłatę ,wpłatę sobie wzięli do tzw.kosza....i zwrócili się do mnie o resztę wpłaty...z odsetkami oczywiście...

Fiki jesteś w błędzie. Nikt nikogo nie okradł. ZUS działa w oparciu o obowiązujące przepisy i musi naliczać odsetki.
( art. 23 ustawy o sus ) Dwa że nie możesz sobie osobno wpłacić odsetek - odsyłam do ustawy i wzoru wpłaty - nie ma tam symbolu typu wpłaty odpowiadającego za odsetki. Trzy dokonując wpłatę po terminie Twoja wpłata została rozliczona zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów a więc proporcjonalnie część poszła na pokrycie należności a część na pokrycie odsetek. Tak więc do zapłaty pozostaje Ci dalsza część należności. Ludzie czytajcie przepisy i nie piszcie głupot.

Jak rozwiazac Umowę z ZUS.

Co wlasciwie gwarantuje Ci ZUS.

a) ani renta ani emerytura nie jest zarezerwowane dla zdrowych i sprawych na umysle bo tacy maja to po przepracowaniu 15 lat i jeszcze moga dorobic.
b) powinienes wiedziec ze dales utrzymanie calaj organizacji urzedasow RP, a Ty biedaku moze juz zarezerwowales dzialke na cmentarzu i jestes szczesciarzem bo nigdy nie miales nawet domu.
c) Wyobraz sobie ze pracujesz od 15 toku zycia i odkaladasz miesiecznie 250 zl (PLN) i nie jestes zwiazany z frajerskimi skladkami.
d) Sprawdz czy osoby bezdomne i bez srodkow do zycia to nieroby i obijboki, przekonasz sie ze Ci ludzie to uczciwi obywatele ktorych sie kiwa zawsze, Oni kiedys byli.....
e) Kto zechce miec cos wspolnego z ze zwlokami ktore smierdza po 67? i trzeba jeszcze za to zaplacic zeby sie ich pozbyc.
Pamietaj o jednym problem jest wtedy kiedy nikt nie chce placic, to jest nieoplacalne !

Największym ****stwem jest uzasadnianie, że oto będą wyższe emerytury...

Chodzi o to, by gorszej kategorii obywateli nie dać ich w ogóle! Przecież obecnie mamy emerytów czterdziestoletnich z wypłacanym świadczeniem po kilkanaście tysięcy miesięcznie. O tej patologii się tylko przebąkuje i wcale nie będzie likwidowana.

Dla emeryta pierwszej kategorii, który nie wnosi do systemu nic, albo niewiele, musi pracować kilkudziesięciu z drugą kategorią i dla nich już nie starczy.

Przecież skandaliczna jest sytuacja, opisana w artykule, że Pan z Podgórzyna po kilkudziesięciu latach płacenia składek otrzyma jałmużnę. Bo 1200 zł to nawet nie jest płaca minimalna, gdy utrzymanie kawalerki pochłonie połowę świadczenia.