- Jest szczególnie przykre, że słowa takie wypowiada przedstawiciel władz samorządowych, leżnik z wykształcenia i jednocześnie członek rady naukowej KPN-u – napisał w liście otwartym zarząd SOKiAS-u.
W kolejnych akapitach punktują też władze miasta, za to, że dążą do zmiany zapisów w planie miejscowym w rejonie ulic Staszica i Curie Skłodowskiej. - To przecież następna cuchnąca łąka – czytamy.
- Jeśli o estetyce naszych miast decydować będą ludzie, których „wrażliwość urbanistyczną” kształtowały blokowiska PRL-u, za chwilę stracimy to, co najcenniejsze – pisze zarząd SOKiAS-u.
Spór pomiędzy ekologami a władzami Karpacza trwa od lat. Pierwsi twierdzą, że miasto jest przeładowane inwestycyjnie i występują w obronie przyrody. Drudzy – że Karpacz rozwija się a inwestycje zwiększają jego atrakcyjność.
Do tej pory SOKiAS prowadził stonowaną, rzeczową rozmowę w tej kwestii. To pierwsze tak ostre wystąpienie zarządu stowarzyszenia.
Komentarze (13)
Ekolodzy, to w dużej mierze zakłamani ludzie. Skoro, są tacy ekologiczni to dlaczego:
-jezdza autami, autobusami, pociagami ? przeciez to nie jest ekologiczne
-uzywaja wody z kranu ?
-uzywaja elektrycznosci, komputerow, telefonow komorkowych?
Tacy z was ekolodzy ze mi was szkoda.
A?
goń się Greg
Sam się goń Pseudo Ekologu. Wyłączaj komputer w te pędy, bo to nieekologiczne !
Chłopcy z SOKIASU nie pamiętają jak na tą łąkę spływały wszystkie ścieki z ul. Karkonoskiej z nieszczelnych szmab, ale skąd mają pamiętać, jak nie są z Karpacza:)
Jabać ekologów!
Jak się nic nie dzieje,to narzekania,że brak pomysłów,inwestycji,pracy.Jak iuż coś się zaczyna dziać to banda oszołomów znowu narzeka i szuka kwadratowych jaj.A to Polska właśnie :woohoo:
Nie jestem ekologiem ale mam na uwadze zachowanie jak najwięcej żywej przyrody i krajobrazu nie zaśmieconego budowlami. Obecnie ze szczytów Karkonoszy widać potężną bryłę przyszłego hotelu. Dla przedsiębiorcy zysk, ale dla regionu to już strata. Prawo dla wszystkich jest jednakowe. Ma rację konserwator zabytków, że postępuje zgodnie z prawem. Podobnie było z Doliną Rospudy. Dopiero nacisk ekologów i agenda Unii Europejskiej uratowała to bezcenne miejsce. U nas bezcennym jest krajobraz.
tzw. SOKIAS to(zarząd): Sławomir Lange, Mirosław Rzepka, Justyna Stoch, Anna Bialikiewicz-Stoch, Bogusława Siergiej - parę osób, które mają jakieś PRYWATNE poglądy, INTERESY, fobie, widzimisie, itp. Niby dlaczego mam poważnie traktować prywatne poglądy waszej grupki?
Na jakiej zasadzie uzurpujecie sobie prawo do decydowania o rozwoju kilkutysięcznego miasta? Proszę wyżej wymienione osoby o jakieś kluczowe fragmenty cv., itp. - napiszcie coś o sobie: co osiągnęliście, co zrobiliście dla Karpacza, czy wasze rodziny prowadzą pensjonaty w Karpaczu, z jakimi firmami macie powiązania, dlaczego nie podajecie na swojej stronie www. źródeł finansowania, nie zamieszczacie sprawozdań finansowych, itp?
Naprawdę wydaje się wam, że - wzorem liberum veto - każdy, kto głośno drze ryja może w tym kraju zablokować dowolną inwestycję?
ale z Ciebie deb...
Nie trzeba być ekologiem żeby uważać że ten bunkro-moloch jest brzydki i zupełnie nie pasuje do otoczenia.
Należałoby jeszcze dodać długa listę przestępstw korupcyjno kolesiowskich. Wycięli z NATURA 2000 dęby 150 letnie i zgodnie z prawem o ochronie środowiska. "PIC, PIC, PIC dla niewtajemniczonych goła d*** i pierwoniedole taki bajzel demokratycznej żłobomanii" Z PANAMI EKOLOGAMI NIE DZIELIMY SIĘ ZYSKAMI. dlatego tak piszczycie!!! Tylko kapusta /sałata, kesz, many many/ poszatkowana nie śmierdzi.
Zainstalować w tym hotelu ogrzewanie na paliwo stałe i dymić. Jak dym zasłoni budynek , to się ci esteci lekoogiczni wreszcie odpiedrolą.