To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Kaloryczny Czwartek

- Sprzedałyśmy już 1200 pączków - mówiła rano pani Renia

- Kupują po 8 lub 10, a zdarza się nawet, że po 50 pączków – mówi pani Renia z piekarni „Rumin”. Jeleniogórzanie wybierają najczęściej te z marmoladą. Nie liczą kalorii, a żeby spalić jednego pączka potrzeba godzinnego truchtu. Z pomocą przychodzą też napary ziołowe. Jakie?

- Ze trzy pączki to na pewno dzisiaj zjem, bo jestem łakomczuchem. Koniecznie muszą też być z marmoladą jak nakazuje tradycja – mówi Lidia Stanisławska.

Pączki zjadamy, bo mają nam osłodzić cały rok. Są też ostatnią okazją do kulinarnej rozpusty przed postem.

- To wręcz obowiązek. Odkąd pamiętam w Tłusty Czwartek jadało się u nas w domu pączki. Sama zjadłam już z samego rana jednego. Teraz przyszłam po kolejne cztery – mówiła Elżbieta Chudzikiewicz.

Coraz rzadziej zdarzają się pączki czy faworki własnej roboty. Ludzie nie mają zazwyczaj czasu na ich własnoręczne przygotowywanie.

- Pracuję na co dzień w sklepie, wygodniej jest mi po prostu kupić je gotowe – tłumaczy pani Lidia.

A dawniej było zupełnie odwrotnie.

- Do tej pory własnoręcznie smażyłam pączki. Zresztą odkąd pamiętam zawsze tak było w moim domu. Rzadko kiedy się je kupowało – wspominała Daniela Pasek, emerytka z Jeleniej Góry, która wybiera sie dzisiaj na domowe faworki do swojej córki.

Tylko jednego pączka kupiła dla siebie Ilona Kałdunek.

- Trzeba dbać o linię. Polecam poranną gimnastykę i w ogóle sport, zwłaszcza dzisiaj – radzi pani Ilona. Jeden pączek ma około 300-350 kcal.

- Żeby go spalić polecam godzinny trucht lub szybszy spacer na bieżni. Stanowczo odradzam też jedzenie pączków późnym popołudniem lub wieczorem. Na ich szybkie spalenie nie ma już wtedy praktycznie żadnych szans – mówił Michała Stachów, trener osobisty.

W spalaniu zbędnych kalorii pomogą nam także mieszanki ziół. Przyspieszą one na pewno działanie układu trawiennego. - Niezastąpiona będzie herbatka z dziurawca, rumianku lub z kopru włoskiego. Skuteczny, ale nie dla wszystkich ze względu na dość specyficzny smak, jest także napar z kminku - radzi Izabela Lewandowska ze sklepu z ziołami.

paczi1.jpeg

Komentarze (3)

Właśnie wstałem po nocnej zmianie. Jako piekarz życzę Wszystkim smacznego w tym pączkowym obżarstwie. A jako rowerzysta zapraszam latem na wycieczki rowerowe aby spalić te pączkowe kalorie. Pozdrawiam Adrian Janda :)

1200 pączków!!!!! To Dareczkowi zaraz skarbówa dowali domiar. :-)))))))))))))

JA TYLKO 4 WCIĄGNĄŁEM I BARDZIEJ SMAKOWAŁY MI TE Z BIEDRONKI NIZ Z BRISTOLKI A CENA CZTERY RAZY WIĘKSZA. POZDRAWIAM TYCH CO NIE SKUSILI SIĘ NA SUPER DROGIE PĄCZKI.