To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Dzieci pod kiepską opieką

W Gryfowie troje małych dzieci: 6 – letnie, 3-letnie i 8-miesięczne znajdowało się pod opieką nietrzeźwego dziadka. Interweniowała policja, zaalarmowana przez anonimową osobę.

Policjanci – najpierw dzielnicowy, a potem kolejni funkcjonariusze -  do gryfowskiego mieszkania przyjechali dziś przed godziną 11. Na miejscu zastali 3 małych dzieci i dziadka, który miał się nimi opiekować. Już na pierwszy rzut oka widać było, że dziadek nie jest w najlepszej dyspozycji. Przeprowadzone badanie wykazało, że  60-letni mężczyzna w organizmie miał 1,5 promila alkoholu.  Do tego powierzone jego opiece dzieci były brudne, bardzo lekko ubrane, a w nieogrzewanym mieszkaniu było bardzo zimno. Sytuacja wyglądała na tyle poważnie, że policjanci - w obawie, że maluchy są wyziębione - wezwali pogotowie.
I pojawił się problem, bo dyspozytorka nie chciała wysłać karetki. – Powiedziała, żebyśmy dzieciaki sami zawieźli do szpitala radiowozem. Dopiero interwencja oficera dyżurnego u przełożonych dyspozytorki spowodowała wysłanie. To nieodpowiedzialne – komentowali policjanci.
Stan dzieci nie okazał się na tyle groźny, by musiały korzystać z pomocy lekarskiej. Po jakimś czasie pojawiła się też 28-letnia matka dzieci, która także nie była całkiem trzeźwa (0,7 promila), ale w na tyle dobrym stanie, że można było zostawić dzieci pod jej opieką oraz przybyłej nieco później babci. O czym oprócz policji zadecydowali wezwani również na miejsce kurator rodzinny i pracownice MGOPS-u.
Marek Madeksza oficer prasowy lwóweckiej policji  przyznaje, że rodzina już znajdowała się pod obserwacją policji, znajdowała się także pod pieczą kuratora rodzinnego z uwagi na problemy z zapewnieniem dzieciom należytej opieki. – To jednak nie zawsze wystarczy, bo ani my, ani kurator nie możemy tam przebywać ciągle – przyznaje. – Dlatego tak ważne, aby także sąsiedzi obserwowali co się dzieje w takich rodzinach i zgłaszali pojawiające się problemy. Tym większe słowa uznania dla mieszkańca Gryfowa, który tak właśnie postąpił.   

Komentarze (1)

nawet policja nie moze doprosić się o przyjazd pogotowia.Banda debili szczególnie na dyspozytorni