Wyremontowana w 1850 roku, służyła jako wieża widokowa turystom. W 1886 nazwano ją imieniem Cesarza Wilhelma. Turyści z czasem mogli przespać się i zjeść w przylegającym do niej budynku.
Dziś schroniska nie ma, a z wieży pozostały tylko mury. Nie da się na nią wejść – nie ma schodów ani drabiny. Jest ogrodzona. Dojście z końca Pobiednej, z okolic Domu Samotnej Matki, zajmuje kilka minut. Z Czerniawy jest znacznie dalej, ale szlak jest łatwy, więc nadaje się na spokojny spacer. Obok wieży rośnie piękny las.
Wieża Wilhelma znajduje się blisko Pobiednej w gminie Leśna, ale odbudować chce ją Świeradów, bo leży w jego granicach administracyjnych. Granica z gminą Leśna jest oddalona o trzydzieści metrów. Właścicielem wieży jest Nadleśnictwo Świeradów Zdrój.
- Wydzierżawimy ją i złożymy wniosek do funduszy europejskich o pieniądze na jej odbudowę – mówi burmistrz Świeradowa Zdroju Roland Marciniak. - Chcemy, aby była nie tylko punktem widokowym, ale i tym, czym kiedyś: obserwatorium astronomicznym. Przy wieży odbudujemy restaurację i miejsca noclegowe.
Burmistrz twierdzi, że szacunki dotyczące kosztów odbudowy wieży wahają się w granicach 1,2-1,7 mln zł.
Komentarze (2)
Coraz ciekawiej dzieje sie w Swieradowie bo to nie pierwsze dzialania Pana Marciniaka.Kiedys miasto bylo senne a teraz coraz milej tam zawitac.Mam nadzieje ze stanie sie zdrowa konkurencja dla szklarskiej.Pozdrawiam z Jeleniej Gory