To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Bitwa nad Bobrem

Bitwa nad Bobrem

W huku armatnich wystrzałów, salw z karabinów i krzyków z pola bitwy, odbyła się rekonstrukcja starcia dwóch oddziałów które zwarły się w walce na jednym z pól pod Lwówkiem Śląskim.

Wielka historia nie ominęła miasta, które dziś liczy sobie przeszło 800 lat. W tym roku obchodzona jest dwusetna rocznica wizyty Cesarza Napoleona Bonapartego w Lwówku Śląskim. Podczas wielkiej kampanii, francuskie wojska stoczyły nad Bobrem dwie bitwy. Pierwsza z nich zakończyła się zwycięstwem Napoleona nad oddziałami pruskimi. Jednak już siedem dni później 29 sierpnia miało miejsce drugie starcie nad Bobrem, przynoszące Francuzom klęskę. Brało w nim udział kilka tysięcy żołnierzy. Rekonstrukcja walk w wykonaniu m.in. grupy historycznej Garnizonu Gdańsk opowiedziała historię, która wydarzyła się nieopodal. Odtworzono bowiem potyczkę, w której starły się z krwawym wynikiem dwa pododdziały obu armii.


Pole pod lasem stało się 1 września sceną wydarzeń sprzed dwustu lat. Uzbrojona w karabiny drużyna pruskich żołnierzy, natknęła się przypadkiem na zmęczonych walkami Francuzów. Żadna ze stron nie zamierzała poddać się przeciwnikowi, wywiązała się więc ostra bitwa.


- Wykonywaliśmy sumiennie nasze rozkazy. Byliśmy przygotowaliśmy, każdy znał swoje zadanie, wiedzieliśmy co robimy. Była to zresztą doskonała zabawa, nie tylko dla widzów, ale i dla nas. Dysponowaliśmy dobrym zapleczem technicznym, mamy świetnych specjalistów od pirotechniki. Wszystkie wystrzały i wybuchy były pod ścisłą kontrolą, pomimo że wyglądały zupełnie jak prawdziwe – mówił z zadowoleniem Krzysztof Romaszczuk, odtwórca roli francuskiego pułkownika. Efekty pirotechniczne okazały się rzeczywiście całkiem przekonujące, czego dowodem był prawdziwy strach na oczach młodszej części widowni.


- Przygotowania do imprezy zajęły nam mniej czasu niż sądziliśmy. Wszyscy starali się, aby rekonstrukcja wyglądała naprawdę spektakularnie, choć odtwórców było tylko sześćdziesięciu. Wydaje nam się, że wszyscy byli bardzo zadowoleni. Były co prawda niewielkie zmiany w scenariuszu, niektórych bowiem poniosła ułańska fantazja – śmiał się po bitwie Piotr Kuczniw, który wcielił się w żołnierza III Pułku Wojsk Księstwa Warszawskiego.


- Jest to rok szczególny, przypada dziś bowiem okrągła, dwusetna rocznica tych historycznych wydarzeń. Mamy kontakt z wieloma grupami rekonstrukcyjnymi z całej Polski, impreza mogła być zatem przygotowana całkiem sprawnie. Widowisko przebiegło w myśl głównego scenariusza, ale my organizatorzy widzieliśmy też sporą dawkę improwizacji. Wielu aktorów działało bowiem nieco na własną rękę i w myśl własnych pomysłów. Nie było w tym rzecz jasna nic złego, wręcz odwrotnie. Bardzo życzylibyśmy sobie mieć możliwość powtórzenia całego przedsięwzięcia w roku przyszłym – przyznał Wojciech Krawiec, konferansjer niedzielnego wydarzenia.

Bitwa nad Bobrem (3).JPG
Bitwa nad Bobrem (4).JPG
Bitwa nad Bobrem (5).JPG
Bitwa nad Bobrem (6).JPG
Bitwa nad Bobrem (7).jpg
Bitwa nad Bobrem (8).jpg