To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

„Kolacja dla głupca” nagrodzona śmiechem

„Kolacja dla głupca” nagrodzona śmiechem

Niedzielną premierę w jeleniogórskim Teatrze im. Cypriana Kamila Norwida publiczność nagrodziła brawami i śmiechem. W przypadku farsy śmiech widzów liczy się podwójnie.

Lekką zabawną farsę „Kolacja dla głupca” Francisa Vebera – wyreżyserowaną przez Stefana Szaciłowskiego – publiczność przyjęła z aprobatą. Komizm sytuacyjny, aktorski popis Piotra Konieczyńskiego (w roli głupca) i lekka materia sztuki sprawiły, że spektakl ogląda się „łatwo, lekko i przyjemnie”.

Bogaty wydawca (Jacek Grondowy) zaprosił na kolację „głupca”, z którego zamierzał szydzić w gronie przyjaciół. Uraz kręgosłupa gospodarza zmusza do zmiany scenariusza, wprawia w ruch machinę komizmu. Splot zabawnych okoliczności doprowadza bohaterów do nieoczekiwanej puenty.

W tej sztuce – zgodnie z zapowiedziami reżysera – nie należy szukać głębokich przemyśleń, analizy psychologicznej bohaterów. Spektakl jest utrzymany w dobrym rytmie, choć - bez szkody dla całości - pierwszą część można byłoby z powodzeniem skrócić. Tak, aby budowanie sytuacji komediowych nie konkurowało ze znużeniem widzów.

W rytm farsy dobrze wpisali się jeleniogórscy aktorzy (zwłaszcza Piotr Konieczyński, Jacek Grondowy i Lidia Schneider – choć młodziutkiej Katarzynie Janekowicz najwyraźniej zabrakło scenicznego doświadczenia).

„Kolacja dla głupca” jest propozycją dla widza, który w teatrze szuka rozrywki. W spektaklu można odnaleźć echa francuskiego humoru komedii z Louisem de Funesem.