W pierwszej połowie meczu Piast grał z wiatrem, ale nie potrafił tego w żaden sposób wykorzystać. Nie był w stanie oddać jakichkolwiek strzałów na bramkę Iwin. Taktyka gry Piasta polegała na wstrzeliwaniu piłki na połówkę rywali i próbach (nieudolnych) walki o nią. Goście atakowali w sposób o wiele lepiej zorganizowany, starali się grać wieloma podaniami, ale początkowo nie umieli pokonać bramkarza z Czerwonej Wody Szydlarskiego. Obronną ręką wyszedł on nawet z dwóch sytuacji sam na sam z napastnikami z Iwin.
W 34 min. dwie żółte kartki (drugą za niesportowe zachowanie) dostał Łukasz Słobodzian z Piasta. Iwiny szybko wykorzystały przewagę liczebną. Po bramkach Tofila i Hauzy prowadziły do przerwy 2:0.
Po zmianie stron, grając z wiatrem, gracze z Iwin zaatakowali, ale byli bardzo nieskuteczni. Czerwona Woda zaś w osłabieniu radziła sobie całkiem nieźle spychając przeciwników momentami do głębokiej obrony. Pod bramką Iwin gracze Piasta tracili jednak głowę partacząc szereg akcji.
Gdy Chabiniak i Hauza strzelili kolejne gole dla Iwin, mecz był już rozstrzygnięty. W końcówce za niesportowe zachowanie sędzia pokazał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartę Zarębie z Iwin. Piast w doliczonym czasie rzucił się jeszcze do ataku, co przyniosło mu – po żenującym błędzie bramkarza z Iwin Celnego, który wypuścił piłkę z rąk i faulował – rzut karny. Wykorzystał go bramkarz Piasta Szydlarski.
Komentarze (2)
Dla czego żaden pośrednik nj24 nie zjawił się na bardzo dobrym meczu jaki był rozegrany w Tomaszowie. Takiego meczu nikt nie oglądał dawno...
Mecz słaby jak nic. Ale najsłabszy na boisku to był sędzia. To jest k****n, debil. Panie Warek nie musi pan pokazywać kto jest wazny na boisku. Takie numery to moze Pan sobie w juniorach pokazywać :evil: