Tereza Salgueiro podarowała słuchaczom kilkadziesiąt minut nastrojowej i klimatycznej muzyki fado, zjawiskowy głos i ciepły spokojny sposób komunikacji z publicznością. Sama zapowiadała poetyckie pieśni, akcentując swoje ulubione - poświęcone pokojowi na świecie. Zaprezentowała muzykę ze swojej najnowszej płyty „Voltarei a minha Terra”. Na scenie w świątyni towarzyszyło jej czterech muzyków: Carisa Marcelino grała na akordeonie, Andre Santos na gitarze klasycznej, Oscar Santos na gitarze basowej, a Rui Lobato na perkusji. To był koncert – perełka muzyczna. Muzyka, która porusza duszę.
Komentarze (2)
Niestety:
1. Tereza Salgueiro nie śpiewa fado!
2. Fado wywodzi się nie z religii lecz z miejskiego folkloru portowych knajp i przybytków radości (nie duchowej)!!!