O szczęściu w nieszczęściu może mówić dwoje mieszkańców z ulicy Prusa w Karpaczu, którzy dzisiaj w nocy zatruli się tlenkiem węgla w swoim mieszkaniu. Mężczyznę i kobietę obudziło złe samopoczucie. Z tego powodu wezwali karetkę, a ta straż.
O szczęściu w nieszczęściu może mówić dwoje mieszkańców z ulicy Prusa w Karpaczu, którzy dzisiaj w nocy zatruli się tlenkiem węgla w swoim mieszkaniu. Mężczyznę i kobietę obudziło złe samopoczucie. Z tego powodu wezwali karetkę, a ta straż.
Mieszkankę obudził ból głowy. Z podobnych powodów wstał w tym czasie także jej mąż. Wezwali więc pogotowie, a sanitariusze straż pożarną z Kowar. Na miejscu okazało się, że trujący tlenek węgla wydobywa się najprawdopodobniej z piecyka centralnego ogrzewania. Kiedy na miejsce dotarli strażacy stężenie czadu w powietrzu było już bardzo niskie, bo mieszkanie zostało wcześniej przewietrzone. W chwili pomiaru wynosiło zaledwie 20 ppm.
Mężczna i kobieta zostali w domu, bo zdaniem sanitariuszy nie było potrzeby zabierania ich na obserwację do szpitala.
Strażacy zalecili natychmiastową kontrolę kominiarską, a do tego czasu niekorzystanie z piecyka i kominka.
Komentarze (5)
... ale czad...autor tekstu nie wie co to znaczy ZATRUĆ się czadem B)
...autor tekstu nie wie co to znaczy ZATRUĆ się czadem B)
po pierwsze skąd nowiny dowiedziały się o tym fakcie, od sanitariuszy czy może od strażaków? po drugie większość informacji zawartych w tym artykule mija się z prawdą!!!!!!
po pierwsze skąd nowiny dowiedziały się o tym fakcie, od sanitariuszy czy może od strażaków? po drugie większość informacji zawartych w tym artykule mija się z prawdą!!!!!!
po pierwsze skąd nowiny dowiedziały się o tym fakcie, od sanitariuszy czy może od strażaków? po drugie większość informacji zawartych w tym artykule mija się z prawdą!!!!!!