To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

W lwóweckim sądzie ruszył proces dyrektora

W lwóweckim sądzie ruszył proces dyrektora

Wczoraj przed Sądem Rejonowym w Lwówku Śląskim ruszył proces Andrzeja S., dyrektora gimnazjum w Olszynie, który jest podejrzany o jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Dyrektor przyznał się tylko częściowo do zarzutów i złożył obszerne wyjaśnienia.

Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Lwówku Śląskim oskarżyli Andrzeja S., o to, że w maju tego roku kierował samochodem pod wpływem alkoholu. Wykazało to badanie na zawartość alkoholu w organizmie - blisko 1,6 promila. Obrońcy Andrzeja S. jeszcze przed rozprawą złożyli do sądu odpowiedź na akt oskarżenia przeciwko Andrzejowi S., prosząc o warunkowe umorzenie postępowanie sprawy. Obrońcy chcieli także, aby ich klient zapłacił 2 tys. zł. na cele charytatywne i żeby na rok czasu miał zabrane prawo jazdy. Sędzia Sądu Rejonowego w Lwówku Śląskim Anetta Krawczyk odrzuciła wniosek obrony i proces odbywał się z uwzględnieniem całości materiałów dowodowych. Gdyby sąd przychylił się do tego wniosku, wówczas Andrzej S. mógłby nadal pełnić funkcje publiczne.

Zeznania Andrzeja S. były bardzo długie, a on sam uważa, że padł ofiarą intrygi. Opowiadał jak hoduje gołębie i w dniu, kiedy został zatrzymany szykował je do lotu. Zdaniem Andrzeja S., w tym dniu było bardzo gorąco. Kiedy z kolegami puszczali gołębie do lotów na stole stały literatki. - Chciało mi się bardzo pić, więc wziąłem literatkę i wypiłem. Okazało się, że był to alkohol. Piekło mnie bardzo. Obok stała puszka piwa, więc ją przechyliłem, ale tam był tak zwany "ubot" - wyjaśniał.

Sąd pytał, co to jest ten "ubot". Andrzej S. wyjaśnił, że to piwo zmieszane z wódką. Później dyrektor wsiadł do samochodu, aby wrócić do swojego domu. W drodze powrotnej złapali go policjanci, niestety dopiero po policyjnym pościgu. Strażnik graniczny, który zeznawał wczoraj jako świadek, twierdził, że Andrzej S. uciekał samochodem i nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe. Andrzej S. tłumaczył, że nigdy nie wsiadał po alkoholu za kierownicę i nie wiedział dlaczego w literatce znajdował się alkohol. Zawsze w literatkach była woda mineralna.

Na sprawę karną nie stawił się wczoraj policjant, który miał zeznawać jako świadek dlatego sąd wyznaczył inny termin rozprawy. Kolejna rozprawa odbędzie się 15 listopada w Sądzie Rejonowym w Lwówku Śląskim. Najprawdopodobniej już wtedy sąd może wyda wyrok w sprawie, która poruszyła lokalne środowisko.

Andrzejowi S. grozi do 2 lat więzienia. Jeżeli otrzyma prawomocny wyrok skazujący straci także pracę jako dyrektor, a funkcję tą pełni nadal. Burmistrz Olszyny nie zawiesił go do dnia dzisiejszego w obowiązkach.

Sędzia Anetta Krawczyk nie zgodziła się na nagrywanie procesu karnego przeciwko Andrzejowi S., który twierdził, że rejestracja procesu przez media może wpłynąć na jego ewentualne zeznania. Rejestrować będzie można tylko odczytanie wyroku.

 

 
W lwóweckim sądzie ruszył proces dyrektora
W lwóweckim sądzie ruszył proces dyrektora
W lwóweckim sądzie ruszył proces dyrektora

Komentarze (1)

Przyszła kryska na matyska a on dalej pracuje jako dyrektor burmistrz Olszyny mógł zawiesić go w obowiązkach nie zrobił tego!!!!