Pierwszy raz napadli starszą kobietę w mieszkaniu. - Młodszy sprawca przewrócił ją na podłogę, przydusił po czym zabrał portfel, w którym było 150 złotych – relacjonuje asp. Waldemar Oszmian, rzecznik prasowy kamiennogórskiej policji. - Dzień później wieczorem w parku nastolatek kopnął w plecy idącą kobietę.
Ta przewróciła się. Wówczas chłopak złapał za torebkę i jeszcze skopał ją po rękach. Zabrał jej 60 złotych – wszystko, co miała przy sobie.
- Sprawcy nie mieli wyrzutów sumienia. Po tym zdarzeniu poszli na dyskotekę – mówi W. Oszmian.
Kolejnego rozboju dokonali w bramie budynku przy ul. Piastowskiej. Nastolatek zaczaił się na wchodzącą kobietę, pchnął ją, chwycił torebkę i zaczął szarpać. - Kobieta wystraszyła się i sama oddała pieniądze, byle tylko chłopak nie robił jej nic złego – mówi W. Oszmian.
Bandyci zostali zatrzymani dobę po zgłoszeniach od pokrzywdzonych. Przyznali się i opisali zdarzenia. Co prawda ostatnia z poszkodowanych nie złożyła nawet zawiadomienia w tej sprawie. W związku z tym policjanci zwracają się do niej, aby zgłosiła się na komendę w Kamiennej Górze.
- W trakcie prowadzonego postępowania policjanci ustalili, że nastolatek dokonał jeszcze dwóch włamań: do komórki, z której zabrał drewno oraz do samochodu z którego zabrał radioodtwarzacz. Był tak pijany że nie pamięta, gdzie go zostawił – informuje W. Oszmian.
17-latek jest bardzo dobrze znany kamiennogórskiej policji. Od najmłodszych lat wiele razy odpowiadał przed sądem rodzinnym. Tym razem jednak odpowie jako dorosły. Kamiennogórski sąd aresztował już obu sprawców na 3 miesiące. Grozi im do 12 lat więzienia.
Komentarze (1)
pedały czemu na jakiś bank nie napadli