To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Rewitalizacja linii kolejowych zagrożona

Rewitalizacja linii kolejowych zagrożona

Realizacja najważniejszego i cieszącego się ogromnym poparciem społecznym programu infrastrukturalnego samorządu województwa – rewitalizacji nieczynnych linii kolejowych – pod znakiem zapytania. Środki z Krajowego Programu Odbudowy i Zwiększania Odporności, na które bardzo liczył urząd marszałkowski, mają niemal w całości trafić do PKP IC oraz do PKP PLK.

Samorząd województwa wnioskował o ponad miliard zł z KPO na remonty nieczynnych linii kolejowych i modernizację taboru. Planuje rewitalizację aż ośmiu linii, z których pięć to szlaki w regionie jeleniogórskim. Prace mają być prowadzone na odcinkach: Jelenia Góra – Karpacz, Jelenia Góra - Wleń - Lwówek Śląski, Gryfów Śląski - Świeradów-Zdrój, Złotoryja - Jerzmanice - Lwówek Śląski, Jelenia Góra – Kowary – Ogorzelec, Kobierzyce - Piława Górna, Bielawa Zachodnia - Srebrna Góra – Radków, czy Kłodzko - Lądek-Zdrój - Stronie Śląskie. Niestety w Krajowym Programie Odbudowy – zaprezentowanym w ubiegłym tygodniu przez rząd – tych pieniędzy nie ma. Na modernizacje linii kolejowych i taboru zapisano w programie 2,7 mld euro (ponad 12 mld zł), ale całość tej kwoty wyczerpują inwestycje PLK SA i PKP Inter City. Na samą modernizacje głównych szlaków kolejowych z programu trafić może nawet 11 mld zł, czyli prawie cała przewidywana na cel pula.
Na zagrożenie zwraca uwagę Piotr Rachwalski, ekspert w dziedzinie komunikacji publicznej, a w przeszłości szef Kolei Dolnośląskich. Program ocenił na swoim profilu FC stwierdzeniem, że „góra urodziła mysz”.
- Zaboli szczególnie Dolny Śląsk i tamtejsze wizje, które spalą na panewce: jedynym beneficjentem środków na tory zostaje bowiem PKP PLK. A i środki te w wydaniu regionalnym są mocno mgliste i niekonkretne. Koniec też ze wsparciem kolei marszałkowskich czy zakupu autonomicznych busów – diagnozuje ekspert.
Zareagował Marek Łapiński, szef radnych Koalicji Obywatelskiej w dolnośląskim sejmiku. Domaga się nadzwyczajnej sesji w tej sprawie.
- Kolejne fatalne informacje dotyczące funduszy europejskich dla Dolnego Śląska. Do konsultanci trafił właśnie projekt Krajowego Planu Odbudowy (250 mld zł z Unii Europejskiej), z którego wynika, że regionalne koleje nie mogą liczyć na żadne wsparcie w propozycji rządu PiS. Całość przeznaczonych środków na koleje przejmą międzywojewódzki przewoźnik, czyli PKP Intercity (zakup taboru) i PKP PLK (rewitalizacja państwowych linii kolejowych). Plany Zarządu Województwa Dolnośląskiego, które zakładały z tych środków rewitalizację i elektryfikację linii kolejowych w regionie, które przejmuje od państwa województwo, pozostaną w znacznej części bez finansowania. Najciekawsze jest to, że w ogłoszeniu finansowanego w dużym stopniu z KPO programu kolejowego dla regionu, który prezentowano na konferencji w sierpniu ub. roku uczestniczył wicemarszałek z współrządzącego regionem PiS, który dziś będzie musiał się znowu tłumaczyć z niedotrzymanych obietnic. Zdaniem klubu Koalicji Obywatelskiej w sprawie Krajowego Planu Odbudowy powinna odbyć się nadzwyczajna sesja Sejmiku, na której jasno ponownie przedstawimy, jako samorządowcy, nasze stanowisko. Oczekujemy na inicjatywę w tej sprawie ze strony Marszałka Województwa - apeluje Marek Łapiński.
Interpelację w tej sprawie do ministra infrastruktury złożył poseł KO Michał Jaros.
Władze sejmiku na razie nie chcą komentować tych zapowiedzi. Mówią, że program jest aktualnie konsultowany i wiele może zmienić się na lepsze.
- … ale żeby takie zmiany wprowadzono, już warto robić hałas w tej sprawie – słyszymy od jednego z ważnych radnych sejmiku.
Jeśli nic się nie zmieni, będzie to kolejna zła informacja o finansach dla Dolnego Śląska. Nie tak dawno pisaliśmy o drastycznym w skali obcięciu unijnych pieniędzy rozdzielonych przez rząd na Regionalne Programy Operacyjne w perspektywie finansowej 2021-27. Dla Dolnego Śląska przewidziano 870 mln euro, przy 2,2 mln euro w poprzedniej perspektywie. To około 6 mld zł mniej. Wtedy protestowali także Bezpartyjni Samorządowcy, sprawujący w Koalicji z PiS władzę w województwie. Sejmik wystosował apel z wprowadzenie zmian w podziale tych środków. Właśnie przyszła odpowiedź z ministerstwa finansów, że pieniądze podzielono sprawiedliwie i więcej nie będzie.

 

Komentarze (51)

To prawda. Cytuję hejterski wpis, który ukazał się w tej dyskusji wyżej pod nickiem "kociol2009":

"Fatalna wiadomość. A ja już szykowałem się na wyjazd pociągiem z Lwówka do Lwowa odwiedzić rodzinne strony. Najważniejsze żeby resztki szyn się nie zmarnowały. Można je wykorzystać przy odbudowie linii kolejowych do Bolkowa, Srebrnej Góry, Walimia albo Radkowa, gdzie jest mnóstwo turystów i tam pociąg się obroni."

Jakby ktoś nie wiedział, "kociol2009" to nick Artura Kotlarka znany choćby z forum Infokolej. Pierwszy przykład z brzegu: infokolej.pl/viewtopic.php?t=1811&start=345

Ale tam pewnie też ktoś się pod niego podszył, mimo że wszyscy piszą z zalogowanych kont a to konto istnieje od 2017 roku.

Podobnie bzdurne, hejterskie, antylwóweckie wpisy troll publikuje na Facebooku, już pod imieniem i nazwiskiem.