To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Psy na medal

Fot. Daniel Antosik

Wystawcy z kilku krajów, tłumy zwiedzających i przede wszystkim  mnóstwo wspaniałych czworonogów paradujących przed oczami sędziów i zachwyconych widzów. W Jeleniej Górze odbyła się XXXVII Karkonoska Wystawa Psów Rasowych.

Doroczna impreza organizowana przez jeleniogórski oddział Związku Kynologicznego pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń odbywających się w stolicy Karkonoszy, cieszącym się ogromnym powodzeniem wśród mieszkańców okolicy i przyciągających mnóstwo gości z całego kraju i z zagranicy. Jeleniogórska wystaw psów choć  ma formalny status krajowej od lat odbywa się w mocnej obsadzie międzynarodowej i cieszy się niesłabnącym zainteresowanie uczestników. W tym roku do udziału w niej zgłoszonych zostało ponad 800 psów 140 ras. 
Mimo niezbyt zachwycającej, chłodnej aury w niedzielę na cieplickim stadionie przy ul. Lubańskiej panowała gorąca atmosfera. Zaaferowani hodowcy rasowych piękności do ostatnich chwil dopieszczali urodę swoich pupili walczących o nagrody. Napięcie towarzyszące ocenom psów i emocjonującej rywalizacji w ringach nie zepsuło prawdziwie towarzyskiej atmosfery spotkania. Widzowie podziwiali nie tylko czworonogi oceniane przez sędziów.  Publiczność gorąco oklaskiwała też pokazy wyszkolane psów przygotowane przez gości z Czech i kynologów z naszego regionu.  Najwytrwalsi gorąco kibicowali też finałowej walce o trofea podczas wyborów najpiękniejszych psów wystawy.
Zwycięzcą XXXVII Karkonoskiej Wystawy Psów Rasowych w Jeleniej Górze został chart rosyjski borzoj Dymitrij Reny Destiny Mraja należący do Renaty Schwarzovej z Czech. Drugie miejsce zajął jamnik długowłosy miniaturowy Brown Angel Sirius Minor należący do Miroslavy Langrovej także z Czech. Na trzecim miejscu uplasował się polski owczarek nizinny Impuls z Norblińskiej Doliny należący do Iwony Wojciechowskiej z Dzierżoniowa. Na czwartym miejscu znalazł się natomiast cocker spaniel amerykański Koun's Shou Vernal Melody Of Love należacy do Hany Manovej z Czech.  
Najpiękniejszym psem jeleniogórskiego oddziału Związku Kynologicznego wybrany został chiński grzywacz Polulot's Dream On For Lavandula Anny Rychlewskiej z Płoszczyny. Drugie miejsce zajął west highland white terrier Crystal Don Carlos From Lady World należący do Anety Czubackiej i Magdaleny Widzyk. Na trzecim miejscu uplasował się welsh corgi cardigan Cool Adventure z Domu Polanki należący do Anny Pol. Z czwartą lokatą w gronie triumfatorów uplasowała się Zaza Józefinka rasy mastif angielski  należąca do Ewy Pastuszak.
W konkursie młodych prezenterów zwyciężyły dwie młode damy: Julia Bunikowska (w młodszej grupie wiekowej) i Aleksandra Szydłowska (w  grupie starszej). W finałowym porównaniu umiejętności zwyciężyła ta druga.  
Więcej na temat w „Nowinach Jeleniogórskich”.

psy (1).JPG
psy (2).JPG
psy (3).JPG
psy (4).JPG
psy (5).JPG
psy (6).JPG
psy (7).JPG
psy (8).JPG
psy (9).JPG
psy (10).JPG
psy (11).JPG
psy (12).JPG
psy (13).JPG
psy (14).JPG
psy (15).JPG
psy (16).JPG
psy (17).JPG
psy (18).JPG
psy (19).JPG
psy (20).JPG
psy (21).JPG
psy (22).JPG
psy (23).JPG
psy (24).JPG
psy (25).JPG
psy (26).JPG
psy (27).JPG
psy (28).JPG
psy (29).JPG
psy (30).JPG
psy (31).JPG
psy (32).JPG
psy (33).JPG
psy (34).JPG
psy (35).JPG
psy (36).JPG
psy (37).JPG
psy (38).JPG
psy (39).JPG
psy (40).JPG
psy (41).JPG
psy (42).JPG
psy (43).JPG
psy (44).JPG

Komentarze (16)

a zdjęcia gdzie ?

a zdjęcia gdzie ?

Pokaz owczarków był najlepszy!

Dla mnie również pokaz owczarków był hitem:)

Pokaz owczarków, mieszane uczucia. Najlepsza była blondynka co się darła na swojego psa !

A w jaki sposób ktoś o takich gabarytach jak wspomniana blondynka ma zapanować nad psem, który waży pewnie prawie tyle co ona? Potęgą mięśni Pudziana? Poza tym ona nie darła się mu prosto do ucha, tylko w czasie wydawania komend na odległość z kilkunastu czy kilkudziesięciu metrów.

Z każdym rokiem wystawa jest coraz słabsza. Mniej psów, sponsorów i coraz mniej miejsca. Organizacyjnie poziom spada. A może nadszedł czas aby w naszym oddziale związku zaszły jakieś zmiany personalne.

Zgadzam się iż ranga naszej wystawy co roku spada. Od kilku lat przyjeżdża do mnie kuzynka z Krakowa i wystawia swojego psiaka. Również zwróciła uwagę na na niekorzystne zmiany. Zrobiła wielkie oczy na pokazach. Krzyczenie na psy, kolczatki, musztra wojskowa. Śmiała się skąd wykopaliśmy takie dinozaury. U nich już dawno zrezygnowano z tego typu szkoleń.

Z pełnym szacunkiem Ala, ale tym dinozaurem to jest chyba Twoja kuzynka z Krakowa.

Ala - jakoś nie zauważyłem, żeby szarpano psy na tych kolczatkach a krzyczenie, hmmm... uważasz, że przy takim szumie, z dużych odległości - mieli mówić do psów szeptem??? Bez przesady, ostatecznie owczarki to duża, silna rasa stworzona do pracy, a nie ratlerki - na szelkach się ich nie prowadza...

W pełni zgadzam się z TWOIM stwierdzeniem: XYZ!

Podobał mi się pokaz z psem co biegał za frisbi. Bardzo fajny widok. A co do owczarków ostanio leciał program na national geografic o psach co ratują ludzi.Były owczarki pokazywali szkolenie i tam te psy były na takich dziwnych szelkach z uchwytem i na obrożach.Nie było kolczatek a psy sluchały się i robiły rzeczy na dużą odległośc. Nawet pokazywali jak pies dobrze słyszy i przybiega gdy się do niego mówi szeptem.

Owczarki które brały udział w pokazie to młode psy - niewiele ponad 1,5 roczne, szkolone przez amatorów. A tu doszukują się coniektórzy za wszelką cenę błędów. Psy na zniewolone czy wystraszone nie wyglądają i z pewnością takie nie są :)
Chętnie za to obejrzałabym pokaz wyszkolenia psów metodami "niekolczatkowymi - pozytywnymi" na podobnym poziomie, na tego typu imprezie (obce miejsce, tłum ludzi, hałas) Póki co, innych chętnych szkółek brak... (dziwne???) ;)))

Dobra, dobra. Jak sie nie umie inaczej to się drze na psy i zaklada kolczatki. Już nawet u nas w Jeleniej jest nowa szkoła co szkoli klikerem

To, że jest szkoła pracująca na klikerze to jeszcze nic nie znaczy. Niech zrobią pokaz umiejętności i wyszkolenia tak szkolonych psów i niech nie będą to yorki i inne ratlerki, a pokaz - w zbliżonych warunkach (dookoła tłum ludzi, mnóstwo psów, a co za tym idzie cały szereg rozpraszających bodźców). Poczekajmy na efekty szkolenia w tej szkole. Efekt pracy tych psów i ich przewodników był widoczny.
Można spróbować szkolić psy modlitwą tudzież medytacją. Powodzenia.
A jeżeli ktoś uważa, że tak wyglądają dręczone czy źle traktowane psy to najwidoczniej jesteśmy z innego świata.

W internecie jest całe mnóstwo filmików z pokazów z takich imprez, gdzie psy szkolone klikerem pracują na super skupieniu i nie przeszkadza im tłum ludzi i inne rozproszenia. Przykład Wesołej Łapki Pana Jacka Gałuszki. Nikt tu nie mówi o tym że psy są dręczone tylko o metodach stosowanych przez ich przewodników, krzyki a kolczatki pewnie miały dla ozdoby. Prawdą jest iż w naszym mieście rozpoczęła działalnośc nowa szkoła klikerowa. Pewnie niebawem dinozaury będą się mogły nauczyć nowoczesnych metod szkolenia. Powodzenia.