To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Pierwsza w sezonie porażka Spartakusa

Miało być już z górki, jednak Spartakus potknął się i w tej rundzie po raz pierwszy musiał przełknąć gorycz porażki. Jeleniogórzanie przegrali na wyjeździe z WKS-em Wrocław 40:56, jednak nadal są na pozycji lidera.
 

Podopieczni Joanny Kawalec zagrali poniżej swoich możliwości kompletnie zawodząc w ataku. Wrocławianie szybko upatrzyli swoją szanse w tym spotkaniu wychodząc na prowadzenie już w pierwszej kwarcie. Później było już tylko lepiej. Jak relacjonuje trenerka jeleniogórskiego zespołu brakowało celnych rzutów z dystansu oraz szybkich kontrataków – Nie mam pretensji do chłopaków, choć przyznam szczerze, że gdybyśmy grali swoim rytmem jak do tej pory wygralibyśmy ten mecz. Graliśmy za wolno i rzucaliśmy niecelnie. Myślę, że to porażka więcej wniesie do zespołu niż popsuje, bo pozwoli wyciągnąć wnioski. Każdemu może się zdarzyć – mówi.

Kluczowa okazała się trzecia kwarta, którą zarówno jedni i drudzy zagrali na bardzo słabym poziomie. Niecelne rzuty, duża ilość strat czy wreszcie chaos na boisku nie dostarczał wielu emocji. Zawodnicy Spartakusa w ciągu tej odsłony zdobyli zaledwie trzy punkty, przegrywając w całym spotkaniu już 25:40. W ostatniej trwała już zacięta walka na całym parkiecie, nasz zespół krył na całym parkiecie nie pozwalając rywalowi przedostać się pod kosz. Była to najlepsza partia w wykonaniu naszych koszykarzy, jednak straty z poprzednich okazały się zbyt duże, aby móc przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Jeleniogórzanie w tej rundzie rozegrają jeszcze dwa spotkania i to z najsłabszymi drużynami z Tytanem Jawor i Gimbasketem Wrocław (przełożony).

WKS Śląsk Wrocław – KSW Spartakus Jelenia Góra 56:40 (16:14, 14:8, 10:3, 16:15)
Spartakus – Jaszczur 15, Adamczyk 10, Kiciński 6, Samiec 5, Milancej 2, Binek , Tokarewicz , Rachmiel , Nowicki, Gniadzik.