Kiedy policjanci przyjechali do marketu okazało się, ze złodziejem jest 45-letni mieszkaniec Lwówka Śląskiego. Dzień wcześniej policjanci przyjechali do tego samego marketu ponieważ żona 45-latka ukradła jednorazowy proszek do prania, który kosztuje 1,49 zł!
Teraz kradzione produkty będą ich kosztowały dużo więcej. Małżeństwo musi teraz zapłacić mandaty na łączną kwotę 400 złotych. Za to można już kupić 400 musztard lub 268 sztuk saszetek proszku do prania. I jeszcze zostanie trochę reszty. Co się bardziej opłaca?
Komentarze (5)
zastanawiam sie po przeczytaniu tego artykułu czy się śmiać czy płakać?
Porażka jak można kraść musztardę i proszek w dodatku 1 saszetkę pazernosć nie zna grabnic
raczej płakać, kradzież produktów o łącznej cenie mniejszej niż 2,50 zł? świadczyć może jedynie o warunkach w jakich to małżeństwo żyje... i karanie ich kwotą 400 zł jest niedorzeczne... Przecież nie kradli tak oo- widać, że przedmiotem kradzieży były dobra podstawowe!!
Ehhh... miało być w Polsce lepiej, a jest coraz gorzej!!!
Ja bym tego "złodzieja" opieprzył porządnie na zapleczu sklepu i wygonił, ale policji bym nie wzywał i afery nie robił. A tą potężną stratę 99 groszy jaką poniósł nie mniej pazerny market, pokrył bym z własnej kieszeni.
zgadzam sie z anonimowym,NADGORLIWE H...tak sie nadaja do sluzby jak ci rowerolapacze z komisariatow.Lepiej niech dyskont ma na nich oko bo tak niedawno to z TESCO ochrona juchcila towary z pracownikami.No tak,ale tu trzeba sie wykazac i miac przykrywke na grubsza kradziez...