To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Nie zagrają na nowym stadionie

Fot. ROB

Nie będzie inauguracji piłkarskich rozgrywek w najbliższy weekend na nowym stadionie przy Złotniczej w Jeleniej Górze. Choć ogłoszono już zakończenie prac, obiekt do tej pory nie został odebrany!

– Co z tego, że mamy nowy obiekt, skoro nie możemy na nim zagrać – martwią się działacze klubu Karkonosze Jelenia Góra. Marzyła im się inauguracja rozgrywek IV ligi na swoim „starym-nowym” obiekcie. Czekali na to ponad rok, bo o tyle przedłużyły się prace. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że pierwszy mecz u siebie – w niedzielę (18 sierpnia) z Orłem Ząbkowice – zagrają w Cieplicach.

 

Pod koniec lipca zwołano huczną konferencję prasową, gdzie dumnie ogłoszono zakończenie budowy. Prezes firmy Tamex nawet upomniał się o referencje. Jakby nie zauważając, że inwestycja ma – bagatela – 15 miesięcy opóźnienia. Prezydent Marcin Zawiła próbował go tłumaczyć, że część tego opóźnienia nie wynika z jego winy. Wykonawca i władze miasta ze zdziwieniem odpierali krzyżowy ogien pytań ze strony działaczy sportowych i dziennikarzy o opóźnienia i o niefunkcjonalne rozwiązania na nowym obiekcie. Od tego czasu minęło pół miesiąca a do dzisiaj obiekt nie został odebrany! Wstępnie na końcowy odbiór miasto umówiło się z wykonawcą na poniedziałek.

 

– Formalnie jeszcze nie został nam on przekazany, więc nim nie zarządzamy, dlatego rozegranie meczu w niedzielę odpada – mówi Zbigniew Kubiela, prezes spółki Termy Cieplickie. - Odnoszę wrażenie, że wykonawca dążył do tego, by uzyskać odbiór od miasta przed pierwszym meczem, wywierając na władzach miasta presję czasu.

 

Tymczasem w jego ocenie, nie wszystko jest zrobione, jak należy. Przykład? - Choćby boczne boisko treningowe. One nigdy nie było w dobrym stanie, ale dało się na nim trenować – mówi Z. Kubiela. - Tymczasem pod jednym polem karnym jest niewyrównana ziemia, nie mówiąc już o trawie. Nie da się tam trenować. Wykonawca powinien je przywrócić przynajmniej do stanyu sprzed inwestycji.

 

Zastępczyni prezydenta Mirosława Dzika rozmawiała z działaczami Karkonoszy i obiecała, że kolejny mecz, derbowy z Olimpią Kowary, odbędzie się już na pewno na nowym stadionie (28 sierpnia) i to przy oświetleniu! Kto interesuje się piłką ten wie, jak wizerunkowo ważne jest to spotkanie dla obu drużyn.

 

Działacze i dziennikarze mają świeżo w pamięci konferencję prasową, na której publicznie miasto podpiało umowę z firmą Tamex. Wówczas zapewniano, że stadion będzie gotowy na koniec kwietnia... 2012 roku!

Komentarze (19)

Czy ktoś jeszcze wierzy w zapewnienia Ratusza? Po co była ta hucpa sprzed tygodnia z odbieraniem niedokończonego stadionu? Komu poza fatalnymi wykonawcami inwestycji potrzebne są tak nieudolne władze?

Szanuję Pana, tylko skąd u Pana słownictwo hebrajskie? czy to wynik ogólnoPOlitycznej mody?

Również jestem uczulony na słowo hucpa. Tak jak się pojawiło jakiś czas temu w TV w wypowiedzi jednego z polityków, tak teraz jest powielane przez niemal każdego. Dawniej słowo rzadko używane, dziś nadużywane. To już naprawdę nie jest popis lingwistycznych umiejętności i inteligencji, tylko żałosne powielanie wzorców zademonstrowanych przez partyjnych poliglotów.

Do takich samych "porażek" słownych zaliczam nadużywanie:
- aczkolwiek - na wzór K.Błaszczykowskiego
- bynajmniej - zamiennie i bezsensownie z przynajmniej
- epicki - w znaczeniu zachwycający, wspaniały, nadzwyczajny
- masakra - nie jako katastrofa, lecz jako coś żenującego, zawstydzającego itp.

Dodam jeszcze "natomiast" nadużywane bez żadnego sensu, no chyba że dla dodania sobie powagi (?!) w publicznych wystąpieniach.

Ten caly Kaflik czy Faflik sztucznie minusuje krytyczne wypowiedzi innych a swoje punktuje w gore. Mega ambitny leszczyk.

Termin terminem. Sprawa bezdyskusyjna. Ale dlaczego zawsze to Ty lewaku najglosniej krzyczysz? Chcesz sie wykazac? Cos osiagnac? Ostatnio chyba Ci nie wyszlo? Ludzie Cie olali strumieniem cieplego moczu wiec skoncz juz te nadaktywnosc bo robisz sie smieszny i zalosny. Po raz kolejny radze Ci - wez sie do uczciwej pracy a nie licz na kariere polityczna. A moze sugerujesz, ze Ty lepiej bys to wszystko poprowadzil? Kto Ty wlasciwie jestes? Co potrafisz? Co do tej pory zrobiles?

ONE nigdy nie było w dobrym stanie.......prezes i tak kaleczy polski język, wstyd.

"Odnoszę wrażenie, że wykonawca dążył do tego, by uzyskać odbiór od miasta przed pierwszym meczem, wywierając na miastu presję czasu" – mówi Z. Kubiela. Mówiąc o boisku stwierdza: "One nigdy nie było w dobrym stanie...Wykonawca powinien je przywrócić przynajmniej do stanyu sprzed inwestycji." Po przeczytaniu tych światłych wypowiedzi pana prezesa na usta ciśnie mi się pytanie kto wywierał presję na M. Zawiłu, że na prezesa spółki powołał Z. Kubielu. Najbardziej jednak podoba mi się pomysł pana prezesa żeby przywróć obiekt do stanu sprzed inwestycji. Pod warunkiem, że łącznie z likwidacją spółki i jak najszybszym pozbyciem się takiego prezesa oczywiście.

Jesteś tutaj:Publikacje » Informacje prawne
CZY ODBIÓR PRAC BUDOWLANYCH MOŻE NASTĄPIĆ W SPOSÓB MILCZĄCY – UWAGI NA TLE REGULACJI PRAWA POLSKIEGO ORAZ ZAPISÓW STANDARDOWYCH WARUNKÓW KONTRAKTOWYCH FIDIC
Polecam poczytać przed pisaniem komentarzy -
Odbiór prac budowlanych jest newralgicznym momentem realizacji niemal każdej inwestycji budowlanej. Kodeks cywilny w ramach regulacji umowy o roboty budowlane przewiduje, iż inwestor zobowiązuje się m.in. do odebrania obiektu, nie reguluje jednak zagadnień dotyczących zgłoszenia obiektu do odbioru oraz przebiegu czynności odbiorowych. W wyroku z dnia 8.01.2004 r. (sygn. akt I CK 24/03) Sąd Najwyższy potwierdził, iż „jeżeli wykonawca zgłosił zakończenie robót budowlanych (oczyszczalni galwanicznej), inwestor obowiązany jest dokonać ich odbioru (art. 647 k.c.). W dokumencie (protokole) z tej czynności, stanowiącym stwierdzenie spełnienia świadczenia i podstawę dokonania rozliczeń stron, niezbędne jest zawarcie ustaleń poczynionych m.in. co do jakości wykonanych robót, ewentualny wykaz wszystkich ujawnionych wad z ewentualnymi terminami ich usunięcia lub oświadczeniem inwestora o wyborze innego uprawnienia z tytułu odpowiedzialności wykonawcy za wady ujawnione przy odbiorze.” - http://www.bsjp.pl/pl/informacje-prawne/n435_czy-odbior-prac-budowlanych...

bardzo prostym językiem - jest odbiór stwierdzono usterkę - wykonawca ma termin do usunięcia usterki i dopóki tego nie dokona nie ma odbioru. Pozostają kwestie rozliczeniowe, nie znam umowy ale jeśli wyszły w trakcie budowy dodatkowe prace poza umową, to potrzeba je skosztorysować i też odebrać - pozostają też kwestie rozliczeniowe związane z terminami zakończenia inwestycji wpisanych w umowę - tak zwane kary umone i tak dalej i tak dalej - bodownictwo to nie budowa ,,babki z piasku,,

Szanowny panie Zbigniewie! Te komentarze powyżej odnoszą się w zasadzie do POLSZCZYZNY, którą posługuje się pan prezes w swoich wypowiedziach i do całego PR związanego z tą nieudaną inwestycją. Sprawy odbioru to nie jest działka dla komentatorów tylko inwestora. Gdyby pan jeszcze czegoś nie rozumiał - proszę śmiało pytać.

Czy kontrakt przewidywał kary umowne? Mam wrażenie, że przy takim opóźnieniu koszt budowy powinien zostać pokryty tymi karami, czyli stadion nie powinien miasta kosztować złotówki z budżetu.

Zbigniew napisał: bardzo prostym językiem - jest odbió stwierdzono usterkę - wykonawca ma termin do usunięcia usterki i dopóki tego nie dokona nie ma odbioru.
To w jakim celu "Pod koniec lipca zwołano huczną konferencję prasową, gdzie dumnie ogłoszono zakończenie budowy.",
i dlaczego "Prezydent Marcin Zawiła próbował go tłumaczyć, że część tego opóźnienia nie wynika z jego winy.",
i skąd tyle zrozumienia" Wykonawca i władze miasta ze zdziwieniem odpierali krzyżowy ogien pytań ze strony działaczy sportowych i dziennikarzy o opóźnienia i o niefunkcjonalne rozwiązania na nowym obiekcie."
Podejrzewam, że Pan Prezes już wówczas wiedział o tym o czym mówi obecnie, po co więc i dla kogo zorganizowano tamten "cyrk".

Wykonawca to nadmuchana bombka, która niebawem pęknie. W Mielcu mają opóźnienie ponad miesięczne i kary 10.000 zł za każdy dzień. W Jeleniej dali ochłap KPR-owi, żeby zamknąć gęby urzędasom. Jedna pani nie jest taka dzika jak ją nazywają. Pogłaskali ją, naopowiadali bzdur i je teraz z ręki jak kanapowiec. Jak będzie odbiór to już nic nie zrobią bo i tak są w plecy na tym zadaniu. A jakby mieli jeszcze kary, to już wogóle by poszli na dno. W referencjach trzeba napisać, że termin przekroczyli. Ale jak to u nas - kto smaruje, ten jedzie. No to wio !

nie wywierać presji "na miastu"! jak można tak pisać w renomowanym czasopiśmie, nawet jeśli rozmówca tak powiedział?

Renomowanym? Napisałeś coś równie śmiesznego jak cytowane "na miastu" :)

Tamex oczywiście zaplaci kary umowne tylko do kasy lokalnych struktur PO.Nie zaPOminajmy ze za rok wybory samorządowe wiec kasa na kampanie wyborcza POtrzebna.Nikt przeciez nie bedzie ze swoich jej finansował. Słyszal ktoś aby "Miasto" wyegzekwowało kary umowne za niezrealizowne w terminie inwestycjie?

a się mądrusie,nieroby czepiacie!!!!!!!! stadion prawie jest i basta!!! a drużyny jak nie było tak i nie ma!!!!!!! Może z was bandy przygłupów zrobimy zborną??????????

Po tym wpisie masz już pewne miejsce kapitana w tej drużynie