To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Góry Izerskie w Sejmie

Fot. Wojciech Kusiński i Grzegorz Koczubaj

Góry Izerskie to miejsce na skraju kraju, ale stąd bliżej do Europy niż z Warszawy. A do tego piękne o każdej porze roku – przekonywali autorzy wystawy fotograficznej poświęconej Izerom i Polanie Jakuszyckiej, prezentowanej w sejmie. W czasie uroczystego otwarcia ekspozycji, marszałek sejmu Ewa Kopacz zapowiedziała swój przyjazd na Bieg Piastów.

Pomysłodawczyni i organizatorka wystawy – poseł Zofia Czernow nie kryła zadowolenia z dużego zainteresowania, jakie towarzyszyło otwarciu ekspozycji.

- Każda okazja i metoda promocji jest dobra, a sejm to miejsce, gdzie przewija się mnóstwo ludzi. Także w staraniach o środki zewnętrzne na rozmaite projekty związane czy to z rozwojem sportu, czy turystyki w tym regionie, łatwiej mi będzie rozmawiać, bo ci, którzy jeszcze w Górach Izerskich nie byli będą już wiedzieli, co to za miejsce – dodała posłanka.

Wystawie patronuje Karkonosko-Izerski Zespół Parlamentarny a ekspozycja nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie Nadleśnictwa Świeradów i Stowarzyszenia Partnerstwo Izerskie. Przy okazji otwarcia wystawy wspomniane instytucje i gminy izerskie kolportowały swoje materiały promocyjne.

Na ekspozycję składa się ponad trzydzieści fotografii prezentujących Polanę Jakuszycką i Góry Izerskie o różnych porach roku. Fotografie eksponują walory tego miejsce – sportowe, krajobrazowe, przyrodnicze i rekreacyjne.

W czasie uroczystości nadleśniczy Wiesław Krzewina z Nadleśnictwa Świeradów Zdrój wręczył marszałek sejmu, Ewie Kopacz... żabę. I szybko wyjaśnił, że to nawiązanie do legendy o żabce, która mówi, iż przebywający na terenie Świeradowa-Zdroju - dawniej Bad Flinsberg, berliński lekarz Leonard Thurneyssen, podczas spaceru zaobserwował w jednym ze źródeł leżącą martwą żabę. Początkowo nie wzbudziła ona większego zainteresowania lekarza, jednakże podczas następnego spaceru w okolice źródła, za zdziwieniem stwierdził, iż żaba nie ulega rozkładowi. Wykonane w pierwszej połowie XVIII wieku badanie fizyko-chemiczne świeradowskich wód radoczynnych potwierdziło ich lecznicze właściwości.

Zasłużone brawa dostał Julian Gozdowski, twórca Biegu Piastów i sukcesu Polany Jakuszyckiej. Z wrodzonym wdziękiem i swadą opowiadał o początkach organizacji narciarstwa biegowego w Jakuszycach i aspiracjach Stowarzyszenia Bieg Piastów oraz Szklarskiej Poręby uczynienia z tego miejsca europejskiego centrum narciarstwa klasycznego i areny mistrzostw świata.

Julian Gozdowski otrzymał od leśników wielkoformatową fotografię z ubiegłorocznego Biegu Piastów ukazującą go w roli komandora biegu na tle ogromnej liczby zawodników tuż przed startem. A zdjęcie opatrzyła dedykacją Ewa Kopacz.

Wśród gości uroczystego otwarcia wystawy był także Marek Niedźwiecki z radiowej Trójki, miłośnik Gór Izerskich, którego co roku można spotkać wędrującego izerskimi szlakami. Z ochotą opowiadał dziennikarzom telewizyjnym i radiowym o walorach Izerów. M. Niedźwiecki sam zresztą jest zapalonym fotografem, a na jego blogu można zobaczyć wiele zdjęć z Gór Izerskich.

iws (1).jpg
iws (2).jpg
iws (3).jpg
iws (4).jpg
iws (5).jpg
iws (6).jpg
iws (7).jpg
iws (8).jpg
iws (9).jpg
iws (10).jpg
iws (11).jpg
iws (12).jpg
iws (13).jpg
iws (14).jpg
iws (15).jpg
iws (16).jpg
iws (17).jpg
iws (18).jpg
iws (19).jpg
iws (20).jpg
iws (21).jpg
iws (22).jpg
iws (23).jpg
iws (24).jpg
iws (25).jpg
iws (26).jpg
iws (27).jpg
iws (28).jpg
iws (29).jpg
iws (30).jpg
iws (31).jpg
iws (32).jpg
iws (33).jpg
IMG_1780.JPG
IMG_1781.JPG
IMG_1783.JPG
IMG_1792.JPG
IMG_1799.JPG
IMG_1808.JPG
IMG_1809.JPG
IMG_1813.JPG
IMG_1817.JPG
IMG_1821.JPG
IMG_1822.JPG
IMG_1823.JPG
IMG_1824.JPG
IMG_1826.JPG
IMG_1832.JPG
IMG_1835.JPG
IMG_1850.JPG
IMG_1856.JPG
IMG_1869.JPG
IMG_1885.JPG
IMG_1895.JPG
IMG_1909.JPG
IMG_1917.JPG
IMG_1924.JPG
IMG_1927.JPG
IMG_1937.JPG
IMG_1945.JPG
IMG_1951.JPG
IMG_1961.JPG
IMG_1966.JPG
IMG_1992.JPG
IMG_2000.JPG
IMG_2002.JPG
IMG_2021.JPG
IMG_2037.JPG
IMG_2057.JPG
IMG_2068.JPG
IMG_2080.JPG
IMG_2082.JPG
IMG_2093.JPG
IMG_2097.JPG
IMG_2100.JPG
IMG_2102.JPG
IMG_2109.JPG
IMG_2113.JPG
IMG_2121.JPG
IMG_2127.JPG
IMG_2129.JPG
IMG_2137.JPG
IMG_2150.JPG
IMG_2154.JPG
IMG_2159.JPG
IMG_2162.JPG
IMG_2179.JPG
IMG_2180.JPG
IMG_2184.JPG
IMG_2186.JPG
IMG_2190.JPG
IMG_2193.JPG
IMG_2199.JPG
IMG_2208.JPG
IMG_2212.JPG
IMG_2227.JPG
IMG_2231.JPG
IMG_2276.JPG
IMG_2280.JPG

Komentarze (38)

Fajna inicjatywa pokazywania uroków naszegor regionu poprzez piękne fotografie. Brakuje mi informacji kto jest autorem fotografii. Na jednym ze zdjęć zamieszczonym na portalu zobaczyłem: Marcin Oliva del Soto, ale na innych nie udało mi się odcyfrować. Może uzupełnicie.

Z przekąsem odpowiem, że gdyby zdjęcia nie były tak profesjonalne, to obstawiałbym autorstwo dyrektora KPNu Pana Raja. Wszak ten człowiek ma monopol na fotografowanie naszych gór i oburza się, gdy ktoś inny próbuje. Wystarczy się przekonać, wysyłając pstryki z Karkonoszy do pism o tematyce turystycznej i górskiej. Co prawda Izerskie to już trochę poza zasięgiem KPN, ale... Nie sądzę jednak, żeby którekolwiek zdjęcie było jego autorstwa, nie ta jakość. Niestety nie widziałem nigdzie wcześniej tych akurat zdjęć, dlatego tym bardziej autorów nie przypiszę. Jedna drobna uwaga. W nazwisku Pana Marcina nie ma "del". Jest po prostu Oliva Soto, jeśli dobrze zapamiętałem z dawnego kontaktu z tym wówczas chłopakiem z harcerstwa, obecnie już Panem.

[quote=Anonimolix]Co prawda Izerskie to już trochę poza zasięgiem KPN, ale...[/quote]

No właśnie, jak wynika ze zdjęć, nie przeszkodziło to panu dyrektorkowi pocwałować do Warszawy na spotkanie z kumplami. Okazja do popitki zawsze się znajdzie (oczywiście cała wycieczka za pieniądze podatników), bo jaki związek ma Karkonoski Park Narodowy z Górami Izerskimi? Chyba że pan dyrektor właśnie rozszerza swój monopol fotograficzny... co z jego znajomościami nie byłoby trudne.

A śmieci w Karkonoszach nie ma kto posprzątać.

Dlaczego oni oglądają na zdjęciach piękne góry, a my tylko wstrętne mordy?

wystawa ok.
Tylko co tam robi posłanka Z.Czernow?
Może zamiast prezentowania się na tle ładnych fotek wyspowiada się, co ją skłoniło do wystąpienia (w nietuzinkowej roli posłanki-sprawozdawczyni)o nowelizację ustawy o KRS, co pozwoliło wydłużyć o 2 lata możliwość przerejestrowywania przedwojennych spółek - i umożliwiło kolejnym przekrętaczom (np. sprawa spółki Giesche z Katowic) próby wyłudzania od Skarbu Państwa gigantycznych odszkodowań lub przejmowanie gruntów na podstawie przedwojennych akcji kupowanych na targach staroci.

Poseł Czernow pięknie reklamuje naszą ziemię jeleniogórską. A poseł Marzena Machałek nic nie robi. Nawet nie potrafi Kamiennej Góry zareklamować, z której niedawno cichcem uciekła.

Zgadzam się w pełni. Myślę, że pojawiająca się na zdjęciach twarz Machałek zaczyna już drażnić. Jej pojawianie się jest bezwartościowe, a jak już chce coś zrobić to np zaprasza drugą nawiedzoną Pawłowicz. Ludzie przejrzyjmy na oczy kto nas reprezentuje.

" Na zdjęciach autorstwa Zygmunta Trylańskiego i Radosława Pelisiaka ze Szklarskiej Poręby, a także Marcina Oliwy Soto, Andrzeja Wożniaka i Leszka Kosiorowskiego, prezentowane są Góry Izerskie w szacie czterech pór roku."

Akurat fotografie Pana Raja to fotografie, nie pstryki. Mają w sobie przekaz, po prostu mówią do oglądającego i oddają to, co autor chce przekazać. Natomiast pstryki to tylko pstryki, niedbale, bez koncepcji zatrzymany czas, niejednokrotnie z rażącymi błędami z dziedziny podstaw fotografii. Dobrze, że takie pstryki nie ukazują się w magazynach przyrodniczych, geograficznych i podróżniczych. Na tej wystawie też można dostrzec kilka błędów. Np fotografia Justyny Kowalczyk, którą autor zamknął w ramach fotografii, nie dając jej żadnej przestrzeni przed nią i wygląda to niestety jak Justyna uwięziona a nie Justyna biegnąca. Podobna sytuacja ma miejsce na slajdzie 19, gdzie narciarzy postawiono "pod ścianą". Albo tematem zdjęcia jest niebo (chyba to autor ma miał na myśli) albo narciarze. Niestety narciarze "pod ścianą" bardziej przyciągają wzrok oglądającego.
Fotografować trzeba się nauczyć, pstrykać może każdy. I jedno i drugie ma swoje miejsce w świecie, jednak nie próbujmy robić ze wszystkich użytkowników aparatów fotograficznych fotografów. Fotografii trzeba się nauczyć, a nauka ta nie jest ani lekka ani krótka.
Pozdrawiam

[quote=MaS]Akurat fotografie Pana Raja to fotografie, nie pstryki. Mają w sobie przekaz, po prostu mówią do oglądającego i oddają to, co autor chce przekazać. Natomiast pstryki to tylko pstryki, niedbale, bez koncepcji zatrzymany czas, niejednokrotnie z rażącymi błędami z dziedziny podstaw fotografii. Dobrze, że takie pstryki nie ukazują się w magazynach przyrodniczych, geograficznych i podróżniczych. Na tej wystawie też można dostrzec kilka błędów. Np fotografia Justyny Kowalczyk, którą autor zamknął w ramach fotografii, nie dając jej żadnej przestrzeni przed nią i wygląda to niestety jak Justyna uwięziona a nie Justyna biegnąca. Podobna sytuacja ma miejsce na slajdzie 19, gdzie narciarzy postawiono "pod ścianą". Albo tematem zdjęcia jest niebo (chyba to autor ma miał na myśli) albo narciarze. Niestety narciarze "pod ścianą" bardziej przyciągają wzrok oglądającego.
Fotografować trzeba się nauczyć, pstrykać może każdy. I jedno i drugie ma swoje miejsce w świecie, jednak nie próbujmy robić ze wszystkich użytkowników aparatów fotograficznych fotografów. Fotografii trzeba się nauczyć, a nauka ta nie jest ani lekka ani krótka.
Pozdrawiam[/quote]Co prawda to prawda... jednakowoż pan Raj robi ZDJĘCIA, piękne, dobre ale tylko ZDJĘCIA a nie FOTOGRAFIE :)

Zgadzam się z AnonimGall. Rajowi wiele brakuje do robienia zdjęć, którymi bym się zachwycał. Widziałem wiele świetnych zdjęć z Karkonoszy i Raj nie powala. Soto z kolei jest głównie fotografem reporterem, więc u niego zamknięte kadry to standard. A pisząc pstryki, miałem na myśli fotograficzny żargon. Mogłem napisać gnioty, bo tak nazywam swoje, nawet jeśli są dobre, ale mało kto by zrozumiał. Jak ktoś więcej fotografuje, to nie celebruje tak każdego swojego zdjęcia i nazywa je pstrykami. Co nie zmienia faktu, że cały czas mam na myśli dobre fotografie. Raj ma monopol na zdjęcia do gazet i nawet dobrych fotografii nie można wysłać i są problemy z tego powodu. Poczytajcie sobie żale różnych zawodowych fotografów w internecie na temat publikacji tematyki Karkonoszy. Kiedyś jeszcze Raj brał kasę dla KPNu za fotografowanie w parku. Teraz podobno to znieśli, ale kto wie co by było, gdyby ktoś zaczął fotografować park zarobkowo.

Może i tak. Ale to ni daje KPN monopolu na zdjęcia z KPN. Gdyż PN - narodowy z samej nazwy jest Narodu io nie nazywa się Park Narodowy im A.Raj czy tez innej osoby. Uważam osobiście dochodzenie przez KPN praw w sądzie za tzw zdjęcia Karkonoszy za pieniądze podatników za niegospodarność. Gdyż rolą PN jest ochrona Przyrody a nie sądzenie się o własność intelektualną.

Całe szczęście, iż Góry Izerskie, moje ukochane leżą daleko od Warszawy...

No to Pani Zofia zabłysła, szkoda tylko że nie pokazują tych zdjęć zwykłym ludziom którzy być może chcieliby tu przyjechać. A ci politycy, nie sądzę żeby wybrali akurat to miejsce, mając do dyspozycji praktycznie KAŻDE INNE NA ŚWIECIE. Takie akcje powinny się odbywać w miejscach publicznych,żeby każdy mógł zobaczyć, tym bardziej że zorganizowanie takiej wystawy i wydruk zdjęć to kupa kasy, oczywiście naszej, wydanej na "promocję" Pani Czernow...
Wielkim niedopatrzeniem jest też pominięcie informacji o autorze / autorach zdjęć.

ZAUWAŻYŁEM, ŻE RADOŚĆ MIESZKAŃCÓW Z OTWARCIA TERM CIEPLICKICH BYŁA TAK ENTUZJASTYCZNA, AŻ JELONKA MUSIAŁA ZLIKWIDOWAĆ ARTYKUŁ :) BUDOWA TRWAŁA TAK DŁUGO i TAK WIELU LUDZI W NIEJ UCZESTNICZYŁO, ŻE WSZELKIE PRZEKRĘTY STAŁY SIE TAJEMNICA POLISZYNELA ... :)

Brawa dla Pani Poseł za promocję regionu, ale również brawa dla Nowin,że nie boją pokazywać miłych rzeczy

Brawo Pani Zosiu!

igrzyska, igrzyska, igrzyska a gdzie chleb? kto zapłacił za wyjazd do Warszawy sami uczestnicy czy może podatnicy?

Promocja?Kto za to zapłacił i ile.Efekt tej wystwy bedzie żaden.Chyba ze jeszcze nadleśnictwo zasponsoruje wycieczke dla POsłów w góry izerskie ktoś sie może wtedy skusi.Hotel 5* min.

jeśli wystawa fotografii, to przydałoby się podać autorów zdjęć..

Piękne zdjęcia. Warto pokazywać je warszawskim słoikom. Nagle dowiedzą się, że w Polsce góry to nie tylko i wyłącznie Tatry ;/

Znajomy ma pensjonat koło Zakopanego. Jak słyszę co wyczyniają u niego przyjezdni z Warszawy, to strach. Może myśli stereotypowo, ale fakty mówią same za siebie i to głównie z Warszawą jest problem. Nie z Krakowem, czy Poznaniem. Może więc lepiej, żeby nie odkryli za szybko naszych gór? Po co nam tu awantury i warszawskie cwaniactwo ;) Poza tym wielu z nich ma megalomanię. Karkonosze są dla nich za małe. Poza tym nie ma Krupówek, żeby się polansować w nowym stroju z błyszczącymi nartami zjazdowymi, choćby się nawet nie umiało jeździć. "Deptak" w Karpaczu to nie to samo.

Jak to poczytalem:"Początkowo nie wzbudziła ona większego zainteresowania lekarza, jednakże podczas następnego spaceru w okolice źródła, za zdziwieniem stwierdził, iż żaba nie ulega rozkładowi..;"

To pomyslalem,ze rozne figurki PZPR,tez sie nie rozkladaja,wrecz kwitna,vide obecnosc pani Czernow,na wszelkich zebraniach,wystawach,balach:)

Super inicjatywa i promocja naszego regionu.Brawa dla pani poseł,że to robi, były Karkonosze teraz Izery. Jak zwykle są malkontenci, nie rozumieją, że jeśli chcemy, aby do nas przyjeżdżali turyści,to potrzebna jest promocja. Będą turyści będzie praca. A swoją drogą tereny te są piękne :)

w końcu za coś ta pani pieniądze bierze i to nie małe, specjalistka od wystaw w sejmie czy to dla nas faktycznie jakaś pomoc to bym się spierał

Widzę, że miasto stać na to by zwalniać od świadczenia pracy (na pewno z zachowaniem prawa do wynagrodzenia) Prezesa Term by mógł uczestniczy w otwarciu wystawy. Rozumiem, że jako szef rady miejskiej ma różne obowiązki, ale najpierw niech wreszcie dokończy inwestycję, za którą od ponad roku dostaje pensję!

Dziwisz się ,że Z.Czernow jest w Sejmie ?!
Człowieku, przecież jest Posłem i reprezentuję naszą ziemię.Promowanie naszych stron jest jej obowiązkiem! Tak samo powinny robić Machałek i Szmajdzińska...

Chyba idą wybory? Jak człowiek widzi tyle twarzy ,które nie mają nic wspólnego z Górami Izerskimi czy fotografią to niedługo pewno pójdziemy do urn.Przykro patrzeć na tych wszystkich karierowiczów.No ale pomysł przedni.

GRATULACJE PANI POSEŁ ZA WSPANIALE ZORGANIZOWANĄ WYSTAWĘ FOTOGRAFII
GÓRY IZERSKIE - POLANA JAKUSZYCKA.

GRATULACJE PANI POSEŁ ZA WSPANIALE ZORGANIZOWANĄ WYSTAWĘ FOTOGRAFII
GÓRY IZERSKIE - POLANA JAKUSZYCKA.

Pytanie o to kto w Szklarskiej Porębie zajmuje się codziennymi sprawami zwykłych mieszkańców gdy znaczna liczba osób zajmujących eksponowane stanowiska w mieście tak tłumnie udała się do Sejmu na otwarcie wystawy Góry Izerskie musi być bardzo trafne skoro redaktor(cja)zdecydował(a)się na jego usunięcie. Przy czym wulgarne, ****skie a nawet ordynarne flekowanie przez internautów jednego z mieszkańców tego miasteczka za jego działalność publicystyczną(być może nawet uzasadnione)nie budzi żadnych sprzeciwów w redakcji i jest na łamach NJ24 tolerowane a może nawet i pożądane. Być może jest to przyjęta i stosowana praktycznie w NJ24 forma wyrażania wdzięczności za włączenie redaktora w skład wycieczki która udała się do stolicy na wystawę ale to forma wyjątkowo obrzydliwa.

Kotecki, nie płacz. Bardzo dobrze, że kasują twoje pomówienia. Widać już poznali się i tutaj na tobie, będziesz musiał przenieść się ze swoją działalnością na kolejny portal.

Tylko ciekawe co Rajek tam robi bo KPN z Gorami Izerskimi to raczej tylko graniczy lekko ...

Tak przy okazji wtrącę swoje grosiki. Inicjatywa może i nie g****a, ale jedno mnie wszak niepokoi. Jeśli te piękne krajobrazy mojego kochanego regionu spodobają się temu warszawskiemu ****skiemu motłochowi, to dziękuję, ja postoję. Byłem w Zakopanem, byłem nad Bałtykiem i widziałem te warszawskie bydło (przepraszam jeśli jestem grubiański) ale inaczej tych ludzi określić się nie da. No, chyba że włodarze naszych pięknych Gór Izerskich zafundują im specjalny rezerwat to i owszem. A z tych wszystkich zdjęć, oprócz oczywiście krajobrazów, utkwiły w mej pamięci tylko dwa. Pana Juliana Gozdowskiego i Pana Marka Niedźwiedzkiego. Wspaniali ludzie. Pozdrawiam.

Ciekawy jestem kto wypełniał podstawowe zadania w urzędzie jak wszyscy zrobili sobie wycieczke do Warszawy. Już teraz widzę tych niezadowolonych petentów ze Szklarskiej, bo przeciez burmistrz i jego poplecznicy muszą lansować sie w stolicy!!. Rosik , ty chyba pomyliłeś się - powinieneś zostać fotografem a nie sekretarzem ( bo na tym sie nie znasz). Sokoliński - no co Ty - jesteś tylko na 5 zdjęciach - coś ten Rosik Cię nie kocha. Radziłbym Wam wziąć się za robotę bo Was wywiozą na taczkach.

Ty możesz tylko oblizać się smakiem, bo ciebie nikt nie zaprosi. Siedź w swojej norze i wypisuj bluzgi, niech żal ci kiszki skręca.

"Góry Izerskie to miejsce na skraju kraju, ale stąd bliżej do Europy niż z Warszawy." Uważam że to zdanie powinno być mottem całej wystawy. Skraj Kraju z którego bliżej do Europy niż do Warszawy która w Europie nie była i nie jest. Tak sobie myślę że rzeczywiście może do Europy bliżej... ale do rozumu dalej. Nie ma się jednak czemu dziwić bo to przecież "skraj kraju". Peryferie, prowincja jak mówią w Warszawie. Ponoć podróże kształcą ale niektórym szkodzą. Jak w tym przypadku.