Były starosta lwówecki Bogusław Szeffs pracuje w Domu Pomocy Społecznej Bolesławcu. Pełni obowiązki dyrektora.
Były starosta lwówecki Bogusław Szeffs pracuje w Domu Pomocy Społecznej Bolesławcu. Pełni obowiązki dyrektora.
Bolesławiecki urząd miasta ogłosił konkurs na stanowisko dyrektora, ale jedyna kandydatka nie pracowała jeszcze na stanowisku dyrektora dlatego jej oferta została odrzucona. Konkurs nie został rozstrzygnięty a prezydent Piotr Roman powierzył obowiązki dyrektora Bogusławowi Szeffsowi. Wiele lat temu był on starostą lwóweckim, potem burmistrzem Wlenia. W poprzedniej kadencji był zastępcą burmistrza Nowogrodźca, ale zwolniono go po ostatnich wyborach samorzadowych. Od blisko roku był bez pracy. Startował w kilku konkursach na wysokie stanowiska urzędnicze. Bez sukcesów. Teraz Bogusłąw Szeffs, kojarzony z ruchem Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia, dostał dobrą pracę w Bolesławcu.
Budowa Domu Pomocy Społecznej w Bolesławcu już się skończyła i budynek został oddany do użytku, ale w środku nic jeszcze nie ma. Nowy dyrektor będzie musiał go urządzić. - Obecnie rozpisuję przetargi – mówi Bogusław Szeffs. - Trzeba kupić meble i całe wyposażenie. Jest tam na przykład kaplica, ale to tylko cztery ściany. Trzeba ją wyposażyć – dodaje Bogusław Szeffs.
W DPS-ie będzie mieszkało 50 osób. Każdy będzie miał dostęp do rehabilitacji i lekarza.
Komentarze (4)
Jest kaplica ,czyli KRK będzie miał gdzie głosić "prawdę "izbierać datki to niech sobie urządzi ,wyposaży i znów z naszych podatków czas wprowadzić 1% na utrzymane tej instytucji.
Żadna praca nie chańbi. Nie ma nic rewelacyjnego w tym, że były starosta pełni pożyteczną funkcję w potrzebnym DPS.Jeżeli się nie sprawdzi - odejdzie.
W wojewodztwie dla byłych samorzadowców, roznego autoramentu urzędników, radnych, kandydatow na prezydenta itp. utworzono np. Karkonoską Agencje Rozwoju Regionalnego, czy Dolnoślaska Organizacje Turystyczną, Filie Wojewódzkiego Urzedu Pracy, Karkonoski System Wodociagów i Kanalizacji, Zwiazek Gmin Karkonoskich, Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarzadowych oraz mnóstwo urzedniczo-biurokratycznych tworów, zwanych agendami rzadowymi finansowanych z naszych podatków. Zatrudnieni sa w nich urzednicy, wytwarzajacy tony nikomu niepotrzebnych papierów, organizujacy spotkania, rauty szkolenia itp. Jedno z takich -nikomu niepotrzebnych - szkoleń - zaliczyłem. Poznałem fajnych ludzi, pogłebiłem wiedzę, dobrze sie bawiłem za nie swoja kasę. Utwierdziłem sie w przekonaniu marnotrawstwa ogromnej kasy, wydatkowanej z budżetów samorzadowych, rzadowych i Unii Europejskiej.
Bogusław Szeffs pochodziz Wlenia, to kolega Piotra Romana od dawien, dawna jeszcze z czasów AWS a może i wcześniej ,kiedy Szeffs należał do PZPR. Był w potrzebie , a że kolega koledze pomaga to normalne .Trochę dziwne że prezydent Bolesławca P. Roman nie znalazł odpowiednich ludzi z miasta lub powiatu Bolesławiec, taka w Bolesławcu mizeria, biedny ten prezydent.
Urzędy pracy powinny być przy urzędach miast i gmin, aby ludzie z miast, gdzie ich nie ma, nie musieli jeździć i tracić na to pieniędzy, których i tak nie mają, a jeśli jest to im zwracane, to brane z naszych podatków, co na jedno wychodzi. Czy koszt biletów nie jest wyższy niż koszt zatrudnienia po jednym urzędniku przy urzędach miast i gmin? Hańba pisze się tak, jak jest napisane w moim komentarzu