Odkąd jedenaście lat temu biskup legnicki Stefan Cichy w Areszcie Śledczym w Jeleniej Górze poświęcił kaplicę właśnie 6 grudnia, tradycją stały się wizyty legnickiego biskupa w tym czasie. Biskup Zbigniew Kiernikowski, który w czerwcu 2014 roku zastąpił odchodzącego na emeryturę biskupa Stefana Cichego, spotkał się z osadzonymi w Jeleniej Górze nie po raz pierwszy.
- My wszyscy, ci, którzy są po tej stronie, i po tamtej stronie, ci, którzy są ograniczeni zewnętrznie, i ci, którzy mają przestrzeń zewnętrzną czasem jak się wydaje nieograniczoną, my wszyscy jesteśmy niewolnikami i więźniami swojego „ja”. Niektórym potem coś udowodnią, innym się uda wymigać, albo nie podpadają pod jakieś konkretne paragrafy. Takie jest nasze życie – mówił Biskup Zbigniew Kiernikowski podczas kazania. Wybierając słowa z Pisma św. i podając własne komentarze, przedstawił osadzonym i gościom obraz innego świata. Takiego, gdzie „wilk spotka się z barankiem. I zła nie będzie czynił”.
-Kaplicę macie coraz piękniejszą – mówił także do osadzonych w mniej oficjalny sposób.
Tradycją mikołajkowego spotkania z biskupem w jeleniogórskim Areszcie Śledczym jest późniejszy pokaz programu artystycznego przygotowanego przez osadzonych.
Komentarze (12)
Nareszcie! Nawet nie czytam treści! Dobrze, że go wsadzili!!!
Chcesz czy nie i tak wleziemy w twoje zycie w gumiakach.
I tak trzymać bo jest za co.
Warto czasem pomyśleć - zanim się napisze :). Aż prosi się zmiana tytułu :)
Wydymał 20 ministrantów więc jest w areszcie
Ale clickbajtowy tytuł. Zatrudnij się w onecie.
za co prezydent go ułaskawi?
Zamknęli go? W końcu !!
Rozmawiają dwa mohery:
- Pani Zosiu, słyszała Pani, że jeden z ministrantów uratował życie naszemu księdzu?
- Co też Pani opowiada, nie słyszałam Pani Stanisławo, a jak to się stało?
- Podobno wymacał mu guza ja jądrze.
No to dalej na wesoło : rozmawiają dwaj księża - czy braciszek słyszał, że Franciszek chce znieść celibat ? - Obawiam się, bracie, że tego nie doczekamy. Ale nasze dzieci i wnuki to już jak najbardziej !
Tytuł artykułu wręcz niewłaściwy i prowokuje do zadania pytania : a za co go posadzili ? - Chyba że autor miał w zamyśle sprowokowanie czytelników do przeczytania swego dzieła.- To w tym przypadku cel swój osiągnął - szacunek !
Pewnie artykułu pt. "Biskup odwiedził areszt" nie kliknęłoby tak wiele osób. Niech żyje rzetelność dziennikarska, niektórzy powinni się nauczyć, co to w ogóle takiego.