Na miejscu praca wre. Co kilkadziesiąt metrów na dwukilometrowej ścieżce można spotkać grupy pracowników. Jedni układają krawężniki, inni montują drewniane bale, które mają zabezpieczeć skarpę przed osunięciem.
– Tutaj – pokazuje Zbigniew Stępień, dyrektor SP nr 15 w Sobieszowie, który społecznie dogląda inwestycji – wykonawca projektu nie przewidział przepustów. Uznał, że woda może się przelewać przez ścieżkę, bo nie ma jej dużo. A to przecież strumyk!
Dzięki interwencji Z. Stępnia, doprojektowano dwa solidne przepusty na ścieżce. Podobnych sytuacji było trochę więcej.
– Tu był gęsty las, ale projektant nie uwzględnił w kosztorysie wycinki tych drzew – pokazuje. - Chyba tu nie był, może projektował tylko na podstawie gps-u?
Z dnia na dzień pięknieje też budynek przy trasie. Zostały już praktycznie tylko prace wykończeniowe. Na parterze będzie miejsce na mini bar (ciepła herbata, przekąski), są też toalety z pełnym zapleczem sanitarnym (wejścia od zewnątrz). Na piętrze będzie sala kominkowa z niemałym tarasem. Z niego widać spory kawałek trasy. - To tdealny punkt do obserwowania zmagań zawodników – mówi Z. Stępień. Obok są dwa małe pomieszczenia, w nich ma być siedziba klubu MKS Karkonosze Sporty Zimowe.
Przy budynku jest spory parking. Będzie też wiata dla sędziów zawodów. Z drugiej strony ma być kemping – ale to w kolejnym etapie. Nie wiadomo jeszcze, kto będzie zarządzał tą infrastrukturą. Prawdopodobnie miasto przeprowadzi konkurs, w którym wyłoni operatora.
Ścieżka budowana jest z pomocą pieniędzy unijnych. Inwestycja ma kosztować 1,15 mln. euro, z czego z programu EWT Polska-Saksonia miasto pozyskało prawie milion euro.
Komentarze (37)
A kible w SP15 dalej nie wyremontowane...Wstyd! To jakiś przekręt - taki wielki budynek na 2km trasę???
przekręt jak przeket. unia dała pieniądze to się buduje pałace. ciekawe kto to pózniej będzie utrzymywał i z czego ?
Ścieżka nartorolkowa w Sobieszowie się buduje a w Szklarskiej tylko wielkie "G...o" Burmistrz Sokoliński wziął z budżetu 5 milionów i PŚ sobie robi. Choć już półtora roku minęło do dnia dzisiejszego nikt nie wie co z tą kasą się stało.
Z.S. społecznie dogląda budowy. A stanowiska pracy już dawno rozdane.
Zgadnijcie kto bedzie tym kierował , a kto będzie sekretarką ,a kto strózem itd.
o kolejna inwestycja ktora "nie pasuje" prawdziwym gorliwym lokalnym patriotom
"wam kury szczać prowadzać..." a nie wypowiadac sie co komu sie nalezy i co komu nie pasuje
I słusznie, że nie pasuje. Park narodowy nie jest najlepszym miejscem dla tego rodzaju infrastuktury dla masowych rozrywek sportowych. Może "Nowiny" zainteresują się, ile przy okazji wycięto pięknych, starych buków w rezerwacie?
zdjęcie 27 - przy dużych opadach cała woda będzie spływać na ścieżkę - już to widzę jak rolkowcy będą klnąć na kamienie
dziwne - plyta zielona a nie GKF....;)
Ścieżka nartorolkowa w parku narodowym z wielkim parkingiem obok - tak jakby nie było innych miejsc. A co na to dyrektor Raj? Woli uganiać się za pojedynczymi turystami, którzy zejdą kilka metrów ze szlaku, a tymczasem w jego gospodarstwie piły huczą, że słychać na cały sobieszów.
Andrzej Raj - specjalista od budowy ceprostrad w górach.
uuu widze ze kolega sobieszowianin ma zmienne proxy, albo resetuje szybko kompa bo te 7 plusikow w 5 minut kolo swojego nicka to objaw albo glupoty lub braku akceptacji ze strony otoczenia
coz... laczymy sie z Toba w bólu
zgadzam się z sobieszowianinem. a ty jesteś troll !
jestem troll bo nie uczestnicze w chórku "wiecznie niezadowolonych"...
no to jestem a Tobie zycze dalszego poszukiwania spiskow i trolli itd, pewnie sie lepiej wysypiasz przez to.
A ja się bardzo cieszę, że taka trasa powstaje. Na całym świecie turyści przyciągani są wszelkimi atrakcjami w parkach narodowych i nie tylko tam zlokalizowanymi. U nas większość tylko narzeka. Popatrzcie tylko na masy turystów w naszym rejonie. Przyjechali poszli na Śnieżkę, Chojnik. To im wystarcza. Co zrobić z resztą czasu? Gdzie są BEZPIECZNE trasy rowerowe, akwaparki, porządne kina, place zabaw dla dzieci... No gdzie? Tuż za naszą granicą z Cze****i. Możemy się od nich uczyć, ale nie potrafimy....
Tak, tak, "trasy rowerowe, akwaparki, porządne kina, place zabaw dla dzieci" w parkach narodowych. I co jeszcze? Dołóżmy jeszcze Biedronkę! Nie wiesz o czym piszesz, a tych "parków narodowych na świecie", to nie widziałeś nawet na pocztówkach.
Oby nie było tak jak w Szklarskiej,za stromo,za wąsko, za ostro na zakrętach, potężne drzewa, piach, liście, gałęzie.
a rowerem będzie może po niej śmigać?
Obawiam się, że nie bo, jak nazwa wskazuje, będzie to trasa nartorolkowa i na terenie KPN-u, a w KPN-ie można jeździć tylko po drogach specjalnie w tym celu wyznaczonych. Ciekawe, ilu tam będzie tych rolkarzy, bo do jeżdzenia na nartach to akurat nie potrzeba ani asfaltu ani poręczy wzdłuż drogi.
Klient społecznie doglada inwestycji - szwenda sie po budowie a potem cegły, gwoździe giną, pogonić dziada- w końcu BUDOWA WSTĘP WZBRONIONY.
Najwięcej do powiedzenia mają Ci co lubią tylko wprowadzać zamieszanie.W latach 70-tych były tu już trasy dla biegaczy, ba nawet miały oświetlenie i jako dziecko biegałem po nich.Z latami nikt o nie nie dbał i po prostu znikły. Brawa należą się zapaleńcom, że mimo trudności nie poddali się i doprowadzili do realizacji tej inwestycji !!!. Wiadomo jak trudno u nas cokolwiek zrobić.Czesi i Niemcy potrafią projekty w rok wprowadzić, a u nas latami i nie zawsze jeszcze zrobią tak jak to powinno być - Polska rzeczywistość. Z zdjęć widzę,że zadbano też o zaplecze. W cywilizowanych krajach jest to podstawą,a tu niektóre wpisy wręcz śmieszą, jaki pałac! To co najlepiej załatwiać swoje potrzeby w lesie :( Potrafimy chwalić innych a swoich ganimy,to taka nasza polska przywara. Niektóre wpisy można traktować, jako formę jakieś zazdrości, że ktoś coś robi. A przecież nic nie stoi na przeszkadzie, aby też coś samemu dla społeczności zrobić - zwłaszcza jak ma się super pomysły,tylko trzeba liczyć się z trudnościami i krytyką nie zawszę słuszną.
Trasy nartobiegowe - OK, ale nie w parku narodowym. Jest wiele lepszych terenów do tego. Najłatwiej wybetonować, wyasfaltować... Ci hurraoptymiści to chyba nie rozumieją, do czego służy park narodowy. Napewno nie do biegania na rolkach.Jak jest spokojniej, to na chojniku można spotkać muflony. Ciekawe, ile z tych muflonów dalej tam będzie, gdy ruszą tłumy biegać na rolkach, a na parkingi będą podjeżdżać tabuny samochodów? Głupota i tyle. Co na to minister ochrony środowiska?
Cieszę się, że w Sobieszowie powstaje taka trasa. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do jej powstania, w przede wszystkim Panu Zbigniewowi za wielkie zaangażowanie.
Trzymam kciuki za doprowadzenie do zakończenia inwestycji.
A ja mam nadzieję, że w końcu ktoś dobierze się Rajowi do d... za robienie z parku narodowego lunaparku. Najłatwiej wszystko zniszczyć a potem narzekać, że walory parku uległy degradacji. To co ten pan prezentuje to jest myślenie krótkowzroczne, pod publiczkę anie realizacja zadań do których park narodowy został powołany.
Trasy biegną wzdłuż granicy parku.Chojnik od tego miejsca jest daleko, na pewno nie będzie to przeszkadzać zwierzętom. Trasy nie są asfaltowane mają inne podłoże. Idąc twoim tokiem rozumowanie, najlepiej zabronić turystom odwiedzać zamek. A swoją drogą parkingów pod Chojnikiem jest mnogo
( większość na prywatnym terenie) i jakoś nikomu do tej pory, to nie przeszkadzało. Ponadto popadamy w skrajności, raz ganimy Dyrekcję KPN , że wszystko zabrania, by następnie ganić za to, że coś pozwala. Po stronie czeskiej jest więcej Muflonów i tam nikomu nie przeszkadza , aby budować co raz więcej tras narciarskich, rowerowych, torów saneczkowych z których chętnie i my korzystamy.
Nie pisz głupot. Na zdjęciach wyraźnie widać, że trasy PRZECINAJĄ granicę parku. W razie wątpliwości polecam mapę.Enklawa parku narodowego to nie tylko sam zamek Chojnik, ale całe wzgórze, po zboczach których mają biec te trasy. Jak nie wiesz to nie pisz, widać że jesteś na bakier z geografią.
Forum internetowych specjalistów od wszystkiego jak zwykle zabiera głos... I zawsze jest źle. Zawsze będzie wszystko źle... :( Przykre to nasze społeczeństwo.
Te broniące komentarze to chyba inwestor pisze. Bo nie wierzę, że ktoś może być tak g****, że uważa, że park narodowy jest dobrym miejscem do budowy asfaltowych tras nartorolkowych i dużych parkingów, dla których wycina się stare buki. W głowach się poprzewracało niektórym, sprawa nadaje się do prokuratury.
Do PR na forach wynajmuje sie specjale firmy.
========
To JG biedna,skoro wynajmuje takiego cepa jak wina_tuska,to już ORMO-wcy w PRL-u,byli bardziej rozgarnięci,a jedyne co go z nimi łączy,to zwykłe łajdactwo.
Z góry pisze, że nie jestem inwestorem ani poplecznikiem.Przeczytałem komentarze i myślę, że piszą je osoby nie znające realia lub ktoś co ma jakąś urazę do pomysłodawców. Trasy te są tu od lat i służą dzieciom z pobliskiej szkoły oraz ostatnio też mieszkańcom. W tej chwili zostały poddane modernizacji i otrzymały tak potrzebny w tym miejscu budynek z sanitariatami i zapleczem. Mam małe dzieci i chętnie korzystałem tej zimy z tych tras tym bardziej, że i śnieg dopisał nie musiałem jechać do Jakuszyc, co zabierało mi trochę czasu i nie ukrywam było kosztowne.W sprawie KPN-u nie będę się wypowiadał, bo jestem zwolennikiem większej dostępności parku dla turystów - oczywiście w ramach rozsądku jak tu ktoś zauważył nie przeszkadza to Czechom, to i nam nie powinno.Większe zagrożenie widzę w bezpańsko biegających po łąkach i parku psach, z którymi według prawa nic nie można zrobić i to się nadaję na krytykę.
Co ty za bzdury piszesz? Trasa nartololkowa istnieje od lat? Asfaltowa??? Parking z zapleczem też? Najpierw sie zorientuj w temacie, a potem pisz. Współczuję twoim dzieciom, że mają takich g****ch rodziców. Udostepnianie parku nie oznacza wyasfaltowanie i powycinanie naturalnego drzewostanu.
Proszę przeczytać mój wpis z zrozumieniem. Trasy tu były, nie wyglądały tak jak w tej chwili dlatego piszę, że zostały zmodernizowane i z tego faktu cieszę się bardzo.W tym roku w zimie korzystałem z nich i bzdur nie wypisuję
W prasie i TV były informacje na ten temat :
http://www.jelonka.com/news,single,init,article,44413
http://www.mkskarkonosze.pl/pl/aktualnosci/na-narty-biegowe-do-sobieszowa
http://www.karkonoszeplay.pl/pl/sport/na-biegowki-do-sobieszowa
Pisałem, że większym zagrożeniem dla zwierząt są bezpańsko biegające po lesie psy, niż dzieci korzystające z tras biegnących po łąkach i skraju lasu. A swoją drogą swoim wpisem pokazałeś jak Twoi rodzice Cię wychowali.
Chyba nie zrozumiałeś tej dyskusji, bo problem nie wiąże się z tym, że paru pasjonatów wytyczyło trasy narciarskie, tylko ze z rozmachem przebudowuje się je, asfaltując teren, wycinając las czy budując wielkie parkingi.
Nota bene biegałeś na tych trasach nielegalnie, bo trasy są w KPN-ie i nie były oficjalnie dopuszczone przez park narodowy do użytkowania. Trudno oczekiwać od kogoś, kto nie ma w ogóle poszanowania dla przepisów ochrony przyrody, żeby miał świadomość ekologiczną i walorów przyrodniczych Chojnika.
"Pisałem, że większym zagrożeniem dla zwierząt są bezpańsko biegające po lesie psy, niż dzieci korzystające z tras biegnących po łąkach i skraju lasu."
No chyba nie tylko dzieci będą korzystać z tras, ale rozumiem, że tylko na demagogiczne argumenty cię stać. Dla bezpańskich psów raczej nie asfaltuje się kilometrów dróg i nie buduje wielkich parkingów. Gadki o wychowaniu zachowaj dla siebie, widać poza tanim moralizatorstwem na lepsze argumenty cię nie stać.
Proszę przeczytać mój wpis z zrozumieniem. Trasy tu były, nie wyglądały tak jak w tej chwili dlatego piszę, że zostały zmodernizowane i z tego faktu cieszę się bardzo.W tym roku w zimie korzystałem z nich i bzdur nie wypisuję
W prasie i TV były informacje na ten temat :
http://www.jelonka.com/news,single,init,article,44413
http://www.mkskarkonosze.pl/pl/aktualnosci/na-narty-biegowe-do-sobieszowa
http://www.karkonoszeplay.pl/pl/sport/na-biegowki-do-sobieszowa
Pisałem, że większym zagrożeniem dla zwierząt są bezpańsko biegające po lesie psy, niż dzieci korzystające z tras biegnących po łąkach i skraju lasu. A swoją drogą swoim wpisem pokazałeś jak Twoi rodzice Cię wychowali.
Chyba nie zrozumiałeś tej dyskusji, bo problem nie wiąże się z tym, że paru pasjonatów wytyczyło trasy narciarskie, tylko ze z rozmachem przebudowuje się je, asfaltując teren, wycinając las czy budując wielkie parkingi.
Nota bene biegałeś na tych trasach nielegalnie, bo trasy są w KPN-ie i nie były oficjalnie dopuszczone przez park narodowy do użytkowania. Trudno oczekiwać od kogoś, kto nie ma w ogóle poszanowania dla przepisów ochrony przyrody, żeby miał świadomość ekologiczną i walorów przyrodniczych Chojnika.
"Pisałem, że większym zagrożeniem dla zwierząt są bezpańsko biegające po lesie psy, niż dzieci korzystające z tras biegnących po łąkach i skraju lasu."
No chyba nie tylko dzieci będą korzystać z tras, ale rozumiem, że tylko na demagogiczne argumenty cię stać. Dla bezpańskich psów raczej nie asfaltuje się kilometrów dróg i nie buduje wielkich parkingów. Gadki o wychowaniu zachowaj dla siebie, widać poza tanim moralizatorstwem na lepsze argumenty cię nie stać.
Najciekawsza jest ta restauracja z tarasem. Dotychczas turyści zmierzający na Chojnik zatrzymywali się w Sobieszowie, korzystali też z usług tamtejszych restauratorów, robili zakupy w sklepikach. Oferta skromna ale była. A teraz będzie reastauracja i parking wśród pól - duży i kosztowny jak na sportowy cel któremu miał słuzyć. Tam się skoncentruje obsługa turystyczna lokalnej atrakcji - góry Chojnik. I przypuszczam, że o to chodziło - biznes restauracyjny w miejscu które nie nmogło być przeznaczone dla takiego celu - otulina parku. A trasa biegowa to "kwiatek do kożucha"
I jak dla mnie - to taki samotnie stojący wśród pól budynek po prostu szpeci to mniejsce.
No cóż, Unia sypnęła kasą, to zainwestowano ją w debilną infrastrukturę, żeby tylko wszystko wydać. Mało to jest przykładów kretyńskich inwestycji za unijne pieniądze? Przypomina mi się przykład, że gdzieś zbudowano wieże widokowe w miejscach, z których nic nie widać, bo też unia dała kasę to trzeba było ją wydać. Teraz jest wielkie hurra, bo mamy wielką inwestycję na obrzeżach parku narodowego (polski prowincjusz ma gdzieś, że zniszczono niepotrzebnie chronioną przyrodę, bo dla niego ważny jest tylko "postęp", którego wyznacznikiem jest liczba zabetonowanych czy wyasfaltowanych metrów kwadratowych - patrz: wypowiedź burmistrza Karpacza o "śmierdzącej łące"), a za chwilę będzie wielkie jojczenie, bo przecież z czegoś trzeba będzie utrzymać te wielkie rudery, a Unia drugi raz pieniędzy nie da. Urzędnicy się cieszą (kolejny "sukces", a utrzymanie spadnie już na barki innych w następnej kadencji), a ciemny, otumaniony lud to kupuje za pośrednictwem mało rozgarniętych mediów.