To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Pieczątkowy protest trwa: nikt nic nie wie

Pieczątkowy protest trwa: nikt nic nie wie

O ok. 30-40 procent zwiększył się ruch w jeleniogórskich aptekach przed końcem roku. Ludzie wykupywali recepty na leki refundowane. Dzisiaj pierwszy dzień obowiązywania w praktyce nowej ustawy refundacyjnej. I tak naprawdę wciąż nie wiadomo, ile pacjenci zapłacą za leki.

To dlatego, że lekarze zapowiedzieli tzw. protest pieczątkowy. Zamiast sami oceniać poziom refundacji, będą wpisywać na receptach pieczątkę „Refundacja do decyzji NFZ”. A to w praktyce oznacza, że pacjent nie będzie wiedział, za ile sprzedany mu zostanie lek. Farmaceuta będzie mógł odmówić sprzedania go w niższej cenie i zażądać pełnej odpłatności.

Dla pacjentów ma to znaczenie fundamentalne. Przykładem choćby paseczki dla cukrzyków. Osoby chore na cukrzyce kupują je po cenie zniżkowej – 3,2 zł za opakowanie. W niektórych aptekach (głównie sieciowych) paski są sprzedawane po cenie promocyjnej – 1 grosz za opakowanie! Jeśli pacjent nie będzie mógł skorzystać ze zniżki, będzie musiał zapłacić 50-60 złotych.

- To będzie koszt bardzo duży dla pacjentów – ocenia Grzegorz Carowicz, kierownik apteki Arnika przy ul. Długiej w Jeleniej Górze (na zdjęciu).

Przyznaje, że w ostatnich dniach poprzedniego roku w jeleniogórskich aptekach panował wzmożony ruch. Nie było co prawda kolejek, przepychanek i nerwów, jak to w niektórych miastach, ale...

- Zrealizowaliśmy takich recept o ok. 30-40 procent więcej, niże zwykle – szacuje Grzegorz Carowicz. - Tak naprawdę ani pacjenci, ani lekarze, ani farmaceuci nie wiedzą, co nas czeka w Nowym Roku. Jeszcze w czwartek mieliśmy informację, że paski dla cukrzyków wyjdą z listy leków refundowanych, w piątek pojawiła się informacja, że paski wracają na tę listę.

Podobnie wypowiadała się Iwona Swajduk-Kubiak, magister farmacji z Apteki nad Bobrem. - Schodzi więcej leków, szczególnie paseczków – mówiła nam w piątek.

Aktualizacja z godz. 12.:

Na szczęście, farmaceuci na razie realizują większość recept opatrzonych pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ".

- Sprzedajemy po cenie refundowanej - dowiedzieliśmy się w aptece Vita w Jeleniej Górze. - Prosimy jedynie o okazanie dowodu ubezpieczenia. Większość pacjentów to emeryci, mają przy sobie legitymacje, więc nie ma problemów.

Podobnie wypowiadano się w aptece w jeleniogórskim szpitalu: - Zrealizowałam już ze 20 recept z taką pieczątką, wszystkie po cenie refundowanej – powiedziała nam w poniedziałek aptekarka.

A jeśli ktoś nie będzie miał dowodu ubezpieczenia? - Poprosimy o napisanie oświadczenia o ubezpieczeniu – słyszymy w aptece Vita. - Chyba, że nie napisze, to wtedy nie ma zmiłuj.