Pożar zauważono po północy. Zapalił się budynek mieszkalny, jednokondygnacyjny. Na szczęście, był niezamieszkały.
W akcji uczestniczyło sześć zastępów straży pożarnej. Otrzymali oni zgłoszenie o godzinie 0.33. Kiedy przyjechali na miejsce, palił się cały dach. Strażacy uporali się z żywiołem, akcja zakończyła się po 3 w nocy. Nikomu nic się nie stało.
– Ustalamy przyczyny tego pożaru a także, kto jest właścicielem tego budynku – mówi podinspektor Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.
Możliwe, że ktoś podpalił budynek, albo że ogień zaprószyli bezdomni.
Komentarze (9)
Co znaczy "zapalił się " samozapłon to może być zboża, miału węglowego, siana.Rozbiórka kosztowna .
To wyglada na baaardzo dlugo stojacy pustostan w Sciegnach, ktory od dluzszego czasu byl na sprzedaz. Jak wyzej napisane, rozbiorka kosztowna a tak troche sie sprzatnie dzialeczke i mozna budowac kolejny " nowobogacki koszmarek ", ktorych w okolicy jest niestety coraz wiecej...
Wygraną BVB ktoś świętował
Hehe pustostan sam się zapalił... hehe tylko w Polsce...
jakie byly jednostki
Jednostki byly zarabiste. Wszystkie czerwone. Przez Karpacz jechaly na sygnale a potem psikaly woda. Zaluj, ze nie widziales.
Na pewno OSP Sosnówka, OSP Karpacz, OSP Kowary, JRG 1 i JRG 2.
Spłonęła dolnośląska chatka, która była schronieniem dlą wzorowej niemieckiej rodziny, wypędzonej przez krwiożerczych i dzikich słowian, przybyłych na te ziemie po II WŚ w celach grabieżczych.
fakt stalo sie to unas w karpaczu spalil sie trudno ale co gorsze mogl to ktos podpalic zeby kogos zdenerwowac albo wyludzic kase z odszkodowania bo dzialka byla ubiezbieczona