To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Józef Kusiak oddał stery

Józef Kusiak oddał stery

Były prezydent Jeleniej Góry od wczoraj nie jest wiceprzewodniczącym dolnośląskiej rady SLD. Zastąpił go Artur Oliasz z Bogatyni. Czy to oznacza, że jeleniogórska lewica traci wpływy w województwie?

W zarządzie dolnośląskiej rady SLD zaszły spore zmiany, za sprawą przewodniczącego Janusza Krasonia. Z funkcją pożegnali się czterej dotychczasowi wiceprzewodniczący: Krystyna Herman, Ryszard Zbrzyzny, Andrzej Otręba oraz Józef Kusiak. Były prezydent Jeleniej Góry był odpowiedzialny za okręg jeleniogórski. W ich miejsce do rady weszli nowi – młodzi członkowie partii. Nasz okręg reprezentuje Artur Oliasz. Jest on przewodniczącym rady powiatowej SLD w powiecie zgorzeleckim. Był radnym miejskim w Bogatyni. Józef Kusiak pozostanie natomiast członkiem rady krajowej SLD, do której wszedł kilka miesięcy temu.
Nominacja Oliasza może oznaczać tyle, że jeleniogórskie SLD traci wpływy i nie zyskuje uznania w oczach nowego szefa Janusza Krasonia.

Sam Józef Kusiak nie chce tego komentować. - Nawet nie kandydowałem. Trzeba oddać stery młodym ludziom – powiedział krótko.
- Skład nowego zarządu jest wynikiem negocjacji przewodniczącego z radami powiatowymi – mówi z kolei Grażyna Malczuk, szefowa powiatowych struktur SLD w Jeleniej Górze. - Wcale nie oznacza utraty wpływów. To młodzi ludzie i widać po nich zapał, mogą wiele osiągnąć. Naszym przedstawicielem w radzie jest Andrzej Gorzałczyński, który został skarbnikiem.
Jak mówi, sama także mogła kandydować, ale nie chciała.

Po wczorajszych wyborach widać, że dolnośląskie SLD zmienia swoje oblicze. Partia postawiła na ludzi młodych. W Jeleniej Górze jest odwrotnie. Większość nazwisk to polityczni starzy wyjadacze, którzy przez lata pełnili wysokie funkcje w samorządzie.
Grażyna Malczuk temu zaprzecza. - Rada powiatowa jest mocno odmłodzona. Mamy wiele młodych osób, ale nazwisk nie podam, na to jeszcze za wcześnie – powiedziała. - Na pewno nowe twarze pojawią się na listach wyborczych.
Czy tak będzie? Czas pokaże.