To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Bitwa o znak

Bitwa o znak

Prawdziwa batalia rozpoczęła się o znak zatrzymywania się i postoju, który kilka dni temu stanął przy ul. Okrzei.

Znak spowodował, że mieszkańcy nie mogą dojechać do swoich domów. Pisaliśmy o tym w piątek. Wczoraj prezydent Marek Obrębalski spotkał się z mieszkańcami tej ulicy. Ci powtórzyli wcześniej opisane argumenty. W poniedziałek rano ma dojść do kolejnego spotkania, tym razem z udziałem dyrektora MZDiM-u Czesława Wandzla. W piątek nie było go w pracy a jego zastępca Jerzy Bigus nie wiedział, dlaczego postawiono ów znak.

Wszystko wskazuje na to, że w miejscu tym zostanie przywrócona strefa płatnego parkowania. Tak, jak chcieli mieszkańcy. Zastanawiające jest tylko to, kto podjął decyzję o jej likwidacji. I czy prezydent musi osobiście pilnować rozstawienia znaków drogowych w mieście? Coś tu nie gra.

Przeczytaj także: Znak oburzył mieszkańców